Dzieci

Niebezpieczne powikłania po COVID-19 u dzieci. Trzeba bić na alarm-powiedział prof. Przemko Kwinta

Źródło: Internet

PIMS-TS to nowa choroba rozwijająca się u najmłodszych pacjentów, którzy przeszli zakażenie koronawirusem. Pojawiające się powikłania u każdego dziecka objawiają się różnie, dlatego lekarze alarmują, by nie bagatelizować pojawiających się symptomów. Zespół ten może być śmiertelny. „Trzeba bić na alarm” – powiedział prof. Przemko Kwinta ze szpitala dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.

Najczęściej pierwszym objawem zespołu pocovidowego jest bardzo wysoka gorączka, trwająca dłużej niż trzy dni, oraz biegunka, wymioty, malinowy język, wysypka, zaczerwienione spojówki, osłabienie. – Jeśli występuje gorączka i co najmniej dwa z dodatkowych objawów, powinniśmy odwiedzić lekarza rodzinnego, pierwszego kontaktu – powiedział profesor.

Równocześnie specjalista zaapelował w imieniu pediatrów, aby w przypadku małych dzieci nie korzystać z teleporad, a osobiście przychodzić na badania.

– W przypadku dzieci do drugiego roku życia teleporady to nieporozumienie – ocenił prof. Kwinta.

Dzieci z PIMS-TS najczęściej trafiają do szpitali powiatowych, stamtąd najcięższe przypadki są kierowane do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.

  • Te dzieci mają przede wszystkim ciężką niewydolność serca, zagrażającą życiu. To choroba wieloukładowa. Często atakuje też nerki, wątrobę. Można stwierdzić zmiany w naczyniach wieńcowych – na razie nie możemy powiedzieć, czy te zmiany nie okażą się problemem także za kilka miesięcy, lat – wyjaśnił lekarz.
  • Leczenie PIMS-TS, który wynika z nieprawidłowej reakcji immunologicznej organizmu po przejściu COVID-19, polega przede wszystkim na wlewach immunoglobulin i podawaniu leków sterydowych.

    W opinii prof. Kwinty najbliższe tygodnie mogą być trudne, przy założeniu, że szczyt zakażeń koronawirusem nastąpił w Polsce kilka dni temu, należy się spodziewać kolejnego wzrostu przypadków zespołu pocovidowego u dzieci.
  • Źródło:PAP