Świat

Niemieckie służby specjalne rozpoczęły procedurę prowadzącą do delegalizacji demokratycznie wybranej partii opozycyjnej

Wikipedia

Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji poinformował, że werbuje donosicieli wśród członków największej niemieckiej partii opozycyjnej, AfD. Tajne służby rekrutują informatorów również w partyjnej młodzieżówce AfD „Młoda Alternatywa”.

Szef Brandenburskiego Urzędu Ochrony Konstytucji Jörg Müller potwierdził, że w jego urząd ma informatorów w AfD: – Prawo nakazuje nam rozpracować środowisko AfD metodami operacyjnymi. Mamy więc tam tajnych współpracowników. W tej chwili nie mogę narzekać na brak pozyskiwanych informacji – powiedział Müller w rozmowie z F.A.S.

Szef parlamentarnej komisji ds. służb specjalnych RFN Roland Hartwig (AfD) potwierdził, że wie o kilku osobach z „Młodej Alternatywy”, które były werbowane przez służby specjalne i odmówiły współpracy.  

Przewodniczący młodzieżówki AfD Damian Lohr poinformował o próbie werbunku jej członka. Istnieją też przesłanki, by sądzić, że miało miejsce kilka przypadków nieudanych prób rekrutacyjnych w Badenii-Wirtembergii – pisze F.A.Z. – Nikt nie wie, ile osób zgodziło się na współpracę – powiedział Damian Lohr.

Urząd Ochrony Konstytucji prowadzi rejestr organizacji „podejrzanych”, wobec których można stosować niczym nie ograniczone działania służb specjalnych, w tym pełną inwigilację. W grudniu, informuje F.A.Z., władze chcą uzyskać ujednoliconą ocenę działalności AfD i najprawdopodobniej ogłoszą ją w styczniu lub lutym. Wiosną partia może zostać ogłoszona w całych Niemczech „organizacją podejrzaną”.

Przewodniczący parlamentarnej komisji ds. służb specjalnych parlamentu Badenii-Wirtembergii Hans-Ulrich Sckerl z Partii Zielonych powiedział, że podjęcie działań służb specjalnych wobec AfD „nie było decyzją polityczną”.

Źródło: Frankfurter Allgemeine Zeitung

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *