Świat

Krwawa pacyfikacja nocnej manifestacji po wyborach w Mińsku . Zobacz wstrząsające wideo

Mińsk manifestacje Źródło: YouTube

Pokojowe protesty po wyborach na Białorusi były tłumione brutalnie przez milicję. Jak opisuje Biełsat, OMON używał w Mińsku gazu, granatów hukowych, ale też taranował demonstrantów ciężarówkami. Białoruskie MSW przyznaje, że korzystało ze „specjalnych środków”. Pojawiają się doniesienia o jednej ofierze śmiertelnej demonstracji.

Pojawiają się doniesienia o rannych – najczęściej byli trafiani z broni gładkolufowej. Białoruscy blogerzy informują też – to niepotwierdzone doniesienia – o jednej ofierze śmiertelnej protestów. Zginąć miał Hienadij Zajczkin, który mieszkał w Polsce, a na Białoruś wrócił zagłosować.

Według Centrum Praw Człowieka „Wiasna” oszacowała, że w trakcie protestów zginęła jedna osoba, a 120 zostało rannych.

Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka uzyskując, według różnych badań, od 71 do 79 procent poparcia. Jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów.

UWAGA! Materiał zawiera drastyczne zdjęcia rannych ludzi.

Źródło: Radio Swaboda, YouTube, wprost.pl