Informacje

Nowacka chce usłyszeć od policji „przepraszam”. Ziobro komentuje

Barbara Nowacka. Źródło: Wikipedia CC By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=83311218

Użycie gazu leży w kompetencjach policji, jeśli jest to uzasadnione – podkreślił szef MS Zbigniew Ziobro, pytany o zajścia na ostatnich protestach. Podkreślał, że funkcjonariusze wykonują polecenia służbowe, a rolą posłów nie powinno być „wspieranie agresywnych zachowań”. „Będę dochodziła swoich praw. Słyszałam, że policjanci mają mnie zaprosić na rozmowę. Poczekam, bo na razie nikt się nie odezwał. Nie usłyszałam też ludzkiego słowa „przepraszam” – mówiła z kolei w niedzielę posłanka Barbara Nowacka z KO.

Nowacka była gościem w „Faktach po Faktach” na antenie TVN24 i opowiadała o zdarzeniu, które z jej udziałem miało miejsce w sobotę. Tego dnia z okazji 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych w całej Polsce odbyły się manifestacje Strajku Kobiet. Największa demonstracja pod hasłem „Warszawa Niepodległa – W imię matki, córki, siostry” odbyła się w stolicy. Funkcjonariusz policji użył podczas niej gazu łzawiącego wobec posłanki KO Barbary Nowackiej. Z kolei 18 listopada podczas demonstracji na placu Powstańców Warszawy gazu użyto wobec posłanki Lewicy Magdaleny Biejat.

Dostałam z bardzo bliskiej odległości gazem pieprzowym w oczy i w ucho. Dostały nim tez stojące obok mnie osoby – powiedziała posłanka i podkreśliła, że trzymała w dłoni legitymację poselską” – mówiła i dodała – „Policjant powinien się zaciekawić, jaki to dokument. Jestem zdumiona, że policjanci nie są szkoleni, jak wyglądają takie dokumenty”. 

„Zachowania agresywne wobec obywatelek i obywateli nie ujdą płazem. Mówię o nadzorcach – panu Kaczyńskim i Kamińskim, ale również o komendancie stołecznym, który odpowiada za tę akcję i o policjantach, którzy albo są źle szkoleni, albo nie radzą sobie w takich sytuacjach” – mówiła

Posłanka KO stwierdziła, że „trwa systemowe zastraszanie obywateli”, a zachowanie funkcjonariuszy policji to „próby zniechęcania” do strajkowania, ale – jak podkreśliła – Polki „nie dadzą sobie wciskać ciemnoty”.

Ziobro komentuje

O incydenty związane z protestami pytany był w poniedziałek szef MS, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. – Jeśli chodzi o działanie polskiej policji, sprawa jest i będzie przedmiotem odpowiedniego badania właściwych służb, i – jeśli będą ku temu podstawy – prokuratury – odparł. Jak podkreślił, użycie gazu leży w kompetencjach policji, „wtedy, kiedy jest to uzasadnione”. – Zasady użycia takiego środka określają regulacje prawne – dodał. Zaznaczył przy tym, że nie jest w stanie precyzyjnie ocenić incydentu dotyczącego Nowackiej, ponieważ nie widział żadnego materiału wideo.

Policja publikuje nagranie

„Działania policji względem posłanki Barbary Nowackiej w czasie sobotniego protestu Strajku Kobiet są wciąż wyjaśniane, analizie poddawane są m.in. nagrania z kamerek nasobnych funkcjonariuszy, biorących udział w akcji” – powiedział w niedzielę rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

„KSP udostępniła na Twitterze film z jednej z kamer, opatrzony komentarzem: Nagranie wyraźnie pokazuje, że jedna osoba lekceważy komunikaty nadawane przez urządzenia nagłaśniające i wezwania policjantów. To kobieta, która podchodzi do policyjnego szyku i będąc tuż przy funkcjonariuszach przepycha tarczę i wyciąga rękę przed samą twarz jednego z nich”. Jak się później okazało, była to ręka Nowackiej, w której trzymała legitymację poselską. „My wiemy, że to jest ręka z legitymacją, ale pytanie, czy policjant o tym wiedział? Biorąc pod uwagę, że sytuacja była dynamiczna, czy on miał możliwość odczytania czegokolwiek? Albo mieć świadomość, że to jest legitymacja poselska?” – mówił Marczak podczas konferencji prasowej i podkreślił, że jest to „wydarzenie, które poruszyło wszystkich”.

Źródło: TVN24, dziennik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *