Świat

Nowe informacje w sprawie otrucia Nawalnego. Opozycjonista publikuje film. Butelka z trucizną nie na lotnisku, ale wcześniej w hotelu?

Źródło: Twitter/Navalny

Z hotelu na lotnisko w Tomsku, Aleksiej Nawalny dotarł już otruty – informuje portal www.proekt.media. Wyklucza to najbardziej popularne wersje o zatruciu rosyjskiego opozycjonisty na lotnisku lub już na pokładzie samolotu. Tymczasem Nawalny na swoim Instagramie publikuje w czwartek rano film, na którym widać jak jego współpracownicy zbierają u niego w pokoju hotelowym dowody w sprawie otrucia. Widać na nim butelki z wodą.

4 września niemiecka gazeta „Der Spiegel” poinformowała, że na szyi butelki, z której pił Nawalny, znaleziono ślady „nowiczoka”. Butelka była przetrzymywana przez osobę z otoczenia polityka, a następnie przekazana medykom w Berlinie . Niemieccy dziennikarze nazwali tę butelkę kluczowym dowodem, który pozwolił niemieckim chemikom określić rodzaj trującej substancji użytej do otrucia polityka (późniejsze wnioski o użyciu „nowiczoka” zostały również potwierdzone przez ekspertów z Francji i Szwecji) bowiem w organizmie ślady „nowiczoka” zniknęły w wyniku metabolizmu. Na butelce zostały – informuje portal.

Dziennikarze Proekt rozmawiali z pasażerami lotu Navalnego i z personelem hotelu, w którym przebywał dzień wcześniej. Ustalili w ten sposób skąd się wzięła się ta tajemnicza butelka ze śladami trucizny. Okazuje się, że została zabrana z hotelu Xander w Tomsku, z pokoju w którym mieszkał opozycjonista. Kiedy około 10-tej rano pojawiła się wiadomość o złym stanie Nawalnego i awaryjnym lądowaniu jego samolotu w Omsku, współpracownicy polityka, którzy mieli opuścić hotel później, poszli do jego pokoju i zebrali wszystko, co mogłoby być związane z zatruciem. „Ponieważ w Rosji nie będzie to badane na pewno”, wyjaśnia jeden z członków ekipy Nawalnego. „Zrobiono wszystko, aby uratować dowody”, mówi aktywista.

Film nakręcony przez aktywistów został dziś rano opublikowany na Instagramie Nawalnego. Widać na nim stojące na biurku dwie butelki wody. „Wśród zabranych z pokoju przedmiotów była butelka wody marki „Holy Spring”. Z hotelu do Berlina została wywieziona przez Marię Pevchikh” – donosi portal www.proekt.media. 

View this post on Instagram

Откуда взялась злосчастная бутылка? Давайте объясним, откуда взялось то, про что нам непрерывно задают вопросы. Так называемая “бутылка с «Новичком»”, ну, а точнее, обычная пластиковая бутылка из-под воды, на которой потом в немецкой лаборатории обнаружили следы боевого отравляющего вещества.  Это бутылка из номера в томской гостинице, где останавливался сам Навальный и вся наша съемочная группа.  Перенесемся обратно в 20 августа. В этот день часть нашей команды улетела в Москву, часть осталась в Томске доделывать видео. В полете Алексей потерял сознание и начал задыхаться, самолёт экстренно сел. Почти сразу сотрудники ФБК, которые остались в Томске, узнали о случившемся. В этот момент была сделана единственно возможная вещь. Они вызвали адвоката, поднялись в номер, из которого только что выехал Навальный, и начали фиксировать, описывать и упаковывать все, что там нашли. В том числе, и бутылки из-под гостиничной воды.  Как это происходило, вы можете посмотреть на этом видео.  Никакой особой надежды что-то такое обнаружить не было. Но поскольку нам было абсолютно ясно, что Навальный не “слегка заболел”, не “перегрелся” и Рафаэлкой здесь не поможешь, было решено забрать все, что может хоть как-то гипотетически пригодиться, и передать это врачам в Германии. То, что дело расследовать в России не будут, тоже было достаточно очевидно. Так и вышло: прошел почти месяц, Россия так и не признала отравление Алексея. Спустя две недели именно на бутылке из томского номера немецкая лаборатория обнаружила следы «Новичка». А потом еще три лаборатории, которые брали анализы у Алексея, подтвердили, что Навальный был отравлен именно им. Теперь мы понимаем: это было сделано до того, как он покинул свой номер, чтобы поехать в аэропорт. Сегодня в 20.00 в передаче «Россия Будущего» на ютюб-канале Навальный LIVE Георгий Албуров @alburov расскажет подробности.

A post shared by Алексей Навальный (@navalny) on

„20 sierpnia., w tym dniu część naszego zespołu poleciała do Moskwy, niektórzy zostali w Tomsku. W locie Aleksiej stracił przytomność i zaczął się dusić, samolot pilnie lądował. Niemal natychmiast pracownicy FBC, którzy pozostali w Tomsku, dowiedzieli się o incydencie. W tym momencie zrobiono jedyną możliwą rzecz. Zadzwonili do prawnika, podeszli do pokoju, z którego Nawalny właśnie wyszedł i zaczęli nagrywać, opisywać i pakować wszystko, co tam znaleźli. W tym butelki wody podawanej w hotelu.” – czytamy we wpisie pod nagraniem. 

Tymczasem w środę Aleksiej Nawalny umieścił na Instagramie zdjęcie ze szpitala z podpisem. „Cześć, tu Nawalny (…) Wczoraj zdołałem cały dzień oddychać samodzielnie” .

Źródło: www.proekt.media, Instagram