Polska

Nowy przydomek Rafała Trzaskowskiego. Mr. Plagiat?

Źródło: narodowcy.net

Na zaledwie kilkadziesiąt godzin przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski ujawnił swój program. Zrobił to pod presją dziennikarzy i swoich rywali w wyborach. O jednym Trzaskowski zapomniał: nie przedstawił zapowiadanego miesiąc temu raportu z realizacji obietnic w Warszawie, jakie złożył w kampanii samorządowej w 2018 roku.

„Nowa Solidarność 2020”, czyli program kandydata KO na prezydenta opiera się na trzech filarach: „My i najbliżsi”, „Nasze otoczenie” oraz „Nasze państwo, nasza wspólnota”. „Chcę wspólnie odbudować w nas poczucie solidarności i bezpieczeństwa – tam, gdzie chodzi o los nasz i naszych najbliższych, tam, gdzie chodzi o nasze otoczenie, czy wreszcie tam, gdzie chodzi o nasze państwo” – czytamy na wstępie.

Sztabowcy PiS i PSL wprost twierdzą: Trzaskowski splagiatował pomysły innych kandydatów. Na ostatniej prostej kampanii, sztab prezydenta Dudy uruchomił stronę programtrzskowskiego.pl, na której umieszczono spot „Rafał nie kłam” oraz przekierowanie do strony rafalnieklam.pl. Pretekstem była właśnie publikacja programu kandydata Koalicji Obywatelskiej.

Sztab Dudy zorganizował w piątek konferencję w tej sprawie. – Rafał Trzaskowski nie miał nawet odwagi zaprezentować tego programu na konferencji prasowej, żeby odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Naszym zdaniem ten program ujawniono w ostatniej chwili po to, żeby eksperci nie mogli pokazać, ile błędów merytorycznych znajduje się w tym dokumencie. My w ciągu zaledwie kilkunastu godzin znaleźliśmy mnóstwo błędów, niedoróbek, rzeczy, których nie ma w programie, a powinny naszym zdaniem się znaleźć – powiedział mediom rzecznik sztabu Andrzeja Dudy Adam Bielan.

Krytycznie do programu Rafała Trzaskowskiego podchodzą także analitycy kampanii. – Kampanie prezydenckie w Polsce są pewną iluzją. Kandydaci obiecują różne rzeczy, których samodzielnie nie są w stanie zrealizować – uważa politolog i historyk prof. Antoni Dudek.

Ekspert szacuje, że 95 proc. obietnic kandydatów nie leży w zakresie ich kompetencji konstytucyjnych. – Kandydaci na prezydenta zachowują się tak, jakby automatycznie mieli za sobą większość parlamentarną. No tak nie jest. A nawet, jeśli prezydent jest z obozu politycznego, który ma większość w parlamencie, to wcale nie daje to gwarancji, że jego projekty zostaną zrealizowane – komentuje prof. Dudek w rozmowie z Radiem Zet.

Obietnice wyborcze Rafała Trzaskowskiego? – Pomijając Białą Księgę, żadnej innej z jego obietnic prezydent nie może zrealizować bez poparcia większości parlamentarnej. Co najwyżej może składać projekty ustaw – konkluduje politolog.

źródło:wp.pl, radio zet