Polska

Ohydnych prowokacji ciąg dalszy. „JP2, patron polskiej homofobii, przyjaciel pedofili”. Działacz LGBT obraża świętego Jana Pawła II

fot. Twitter

Bart Staszewski to homoseksualista, działacz ruchu LGBT, którego pomysłem było wieszanie tablic „Strefa wolna od LGBT” na znakach informacyjnych z nazwami polskich miejscowości, fotografowanie ich, a następnie umieszczanie zdjęć w mediach społecznościowych. W ten sposób uprawia manipulację sugerując, że takie ograniczenia wolności osób homoseksualnych wprowadza wiele miast w Polsce oznaczając to już przy wjazdach do miejscowości. Tym razem przekroczył kolejne granice. Ponieważ chyba jego poprzednia akcja nie robi już takiego wrażenia, postanowił w wyjątkowo obrzydliwy sposób zaatakować papieża Polaka, świętego Jana Pawła II, publikując swoją fotografię przy jego pomniku.

Nie sama fotografia jest jednak obrazą, tylko podpis pod nią. „Jeżdżę po Polsce ze znakiem odwiedzając miejscowości, które ogłosiły się wolnymi od „ideologii” LGBT. Na każdym kroku widzę posągi JP2, patrona polskiej homofobii a przy tym przyjaciela wielu wysoko postawionych kościelnych pedofilii. Wstyd!!!” – pisze na Twitterze Staszewski.

Warto też wiedzieć, że gmina Zakrzówek przy wsparciu finansowym i prawnym Reduty Dobrego Imienia składa do Sądu Okręgowego w Lublinie pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Bartowi Staszewskiemu. Staszewski rozwiesza tablice z napisem „strefa wolna od LGBT” na znakach drogowych z nazwami miejscowości, a zdjęcia ze swoich „performansów” umieszcza w sieci. „Swoich angielskojęzycznych odbiorców „zapomina” przy tym informować o tym, że to jego tablice” – uważają urzędnicy z gminy Zakrzówek. Mylna informacja idzie w świat.

Zdaniem części ekspertów aktywista narusza w ten sposób prawo, bo art. 85 kodeksu wykroczeń brzmi: „Kto samowolnie ustawia, niszczy, uszkadza, usuwa, włącza lub wyłącza znak, sygnał, urządzenie ostrzegawcze lub zabezpieczające albo zmienia ich położenie, zasłania je lub czyni niewidocznymi, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Kolejna sprawa, to wprowadzanie opinii publicznej w błąd.

źródło:Twitter