Świat

Ormianie w Górskim Karabachu żyją w strachu przed ludobójstwem

pixabay

Armia azerbejdżańska wkroczyła do rejonu Kelbecer (Karwaczarr), kolejnego terytorium utraconego przez siły ormiańskie na mocy rozejmu, który zakończył krwawe walki o separatystyczną enklawę Górski Karabach – poinformowało w środę ministerstwo obrony Azerbejdżanu.

Karwaczarr leży na zachodzie Azerbejdżanu, na zachód od Górskiego Karabachu i od 1992 r. pozostawał pod kontrolą sił armeńskich.

W zawieszeniu broni, zawartym przed dwoma tygodniami za pośrednictwem Rosji, przewidziano, że Armenia przekaże Azerbejdżanowi kontrolę nad kilkoma obszarami poza granicami Górskiego Karabachu. Pierwszy, rejon Agdam, został przekazany w zeszłym tygodniu.

„Zakończono prace inżynieryjne, aby zapewnić ruch naszych jednostek w tym kierunku, trudne górskie drogi na trasie ruchu wojsk są czyszczone z min i przygotowywane do użytku” – poinformował azerbejdżański resort obrony.

Karwaczarr miał zostać przekazany 15 listopada, ale Azerbejdżan zgodził się opóźnić przejęcie na prośbę Armenii. Przedstawiciele Azerbejdżanu stwierdzili, że pogarszające się warunki pogodowe utrudniały wycofanie się armeńskich sił zbrojnych i ludności cywilnej na jedynej drodze prowadzącej przez górzyste terytorium. Droga ta łączy Karwaczarr z Armenią.

Ostatni rozejm powstrzymał przemoc po kilku nieudanych próbach ustanowienia trwałego zawieszenia broni. W Azerbejdżanie został uznany za zwycięstwo, ale w Armenii wywołał masowe protesty – tysiące ludzi wyszły na ulice, żądając odejścia premiera Nikola Paszyniana. Szef rządu tłumaczył, że do podpisania porozumienia z Azerbejdżanem skłoniła go skrajnie niekorzystna sytuacja na froncie; zawieszenie broni uznał za „najlepsze z możliwych rozwiązań”.

Przed przekazaniem Karwaczarru część Ormian opuszczająca ten region podpaliła swoje domy „w gorzkim geście pożegnalnym” – pisze agencja AP.

Porozumienie o zaprzestaniu działań wojennych, zawarte 9 listopada przez Paszyniana, prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa oraz rosyjskiego prezydenta Władimira Putina oznacza utratę kontroli przez ormiańskie siły nad trzema azerskimi regionami zdobytymi 27 lat temu. Rejon agdamski ze stolicą w Agdamie (Askeranie) przeszedł pod całkowitą kontrolę Baku 20 listopada. W przypadku rejonu kelbecerskiego ze stolicą w Kelbecerze (Karwaczarr) miało to nastąpić 15 listopada, a rejonu Laczin – najpóźniej 1 grudnia

Przyszłość Ormian w Górskim Karabachu to życie w strachu przed ludobójstwem. Większość z nich w najbliższym czasie zdecyduje się na emigrację do Armenii – uważa ks. Bernardo de Nardo, który od trzech lat pracuje w tym kraju. Jego zdaniem zagrożone jest także kulturowe i religijne dziedzictwo Górskiego Karabachu – kościoły mogą zostać zniszczone lub przekształcone na meczety.

Azerbejdżan został już potępiony przez Armenię za zniszczenie chrześcijańskiego seminarium duchownego w Nachiczewanie, czego dowodem są nagrania wideo pokazujące grobowce z rozbitymi i zniszczonymi kamiennymi krzyżami. „Jest bardzo prawdopodobne, że to samo stanie się w Karabachu” – uważa ks. de Nardo.

9 listopada podpisano porozumienie pomiędzy Armenią, Azerbejdżanem i Rosją, którego celem było zakończenie konfliktu zbrojnego o sporny region Górskiego Karabachu. Wielu Ormian czuje się zdradzonych warunkami paktu, na mocy którego Azerbejdżan miałby zachować kontrolę nad terytoriami, które zajął w czasie wojny, a wojska rosyjskie zostałyby zainstalowane w Górskim Karabachu na okres pięciu lat, aby utrzymać pokój. Mieszkańcy Armenii są bardzo niezadowoleni z podpisanego porozumienia. Postrzegają je jako zdradę tysięcy zabitych i całkowite porzucenie Ormian mieszkających w Górskim Karabachu. Konsekwencją jest bardzo poważny kryzys polityczny. Partie opozycyjne wzywają premiera do rezygnacji. „Prawdopodobnie w najbliższych tygodniach będzie więcej protestów i demonstracji na ulicach. Stworzy to klimat niestabilności i jeszcze większego kryzysu” – uważa ks. Bernardo de Nardo.

Źródło:misyjne.pl, PAP/forsal.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *