Duchowość

Ośmiolatka zostanie błogosławioną? Watykan powiedział „tak” dla procesu beatyfikacyjnego.

Źródło: Internet

Chodzi o Francuzkę Anne-Gabrielle Caron, która chorując na nowotwór ofiarowywała swoje cierpienie za innych. Dziewczynka odznaczała się głęboką wiarą a jaj postawa moralna była przykładem heroizmu. Badane są już pierwsze przypadki łask otrzymanych za jej wstawiennictwem.

Diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego Anne-Gabrielle Caron zostanie otwarty w połowie września we francuskiej diecezji Fréjus-Toulon. Bp Dominique Rey, ordynariusz diecezji Fréjus-Toulon, powiedział, że Anne-Gabrielle jest „wzorem świętości dla chorych dzieci i ich rodziców”.

Anne-Gabrielle Caron urodziła się 29 stycznia 2002 r. w Toulon, jako pierwsze dziecko Alexandre’a i Marie-Dauphine Caron. Jej ojciec jest marynarzem, a mama filologiem. Już jako kilkuletnia dziewczynka odznaczała się wielką i dojrzałą jak na swój wiek wrażliwością na cierpienie innych osób.

Kłopoty zdrowotne dziewczynki rozpoczęły się latem 2008 r., kiedy zaczęła odczuwać uciążliwy ból w nodze, natomiast w lutym 2009 r. zdiagnozowano u niej mięsak Ewinga, złośliwy nowotwór kości z przerzutami.

W czasie choroby dziewczynka bardzo często pytała o to, dlaczego Pan Bóg właśnie ją wybrał do tego trudnego doświadczenia. Za radą młodego zakonnika, siedmiolatka postanawia ofiarować swoje cierpienie w różnych intencjach, łącząc się duchowo z Panem Jezusem. Bardzo dużo się modli i podkreśla, że jest bardzo szczęśliwa, bo ma przy sobie rodziców.

Gdy wydawało się, że terapia przynosi efekty, dziewczynka przystąpiła do Pierwszej Komunii Św. Jednak w 2010 r. rak powrócił z impetem. Anne-Gabrielle mówiła wówczas do mamy: “Mamo, są dwie rzeczy, które mnie niepokoją. (…) Po pierwsze, boję się umierać, a po drugie, boję się, że zmęczysz się od tego, że będziesz tak często chodziła do szpitala”.

W lutym wyznała mamie, że poprosiła Jezusa, by dał jej wszystkie cierpienia dzieci przebywających w szpitalu i, że ona przyjmuje je, aby inne dzieci nie musiały cierpieć. Odtąd prosiła też rodziców by wszelkie modlitwy ofiarowywali za grzeszników. Mówiła, że to straszne, że ludzie wciąż grzeszą, pomimo Ofiary Jezusa.

Do ostatnich chwil nie przestawała ofiarowywać swojego cierpienia za innych. Świadkowie mówią, że często wzywała Jezusa i rozmawiała z nim, jak z kimś realnie obecnym przy jej łóżku. Zmarła w opinii świętości 23 lipca 2010 r.

Źródło: ekai.pl