Bóg

Papież Franciszek „Rodzina uratuje świat”

fot. Pixabay

Rodzina uratuje świat

To jest nasze końcowe rozważanie na temat małżeństwa i rodziny. Jesteśmy w wigilię pięknych i angażujących wydarzeń, które bezpośrednio łączą się z tym wielkim tematem: Światowe Spotkanie Rodzin w Filadelfii oraz Synod Biskupów w Rzymie. Obydwa wydarzenia mają wymiar światowy, i odpowiadają wymiarowi powszechnemu chrześcijaństwa. Cel tych wydarzeń to rodzina, wspólnota powszechna całej ludzkości, a która jest nie do zastąpienia.

Obecna cywilizacja zdaje się być naznaczona na długi czas efektami społeczeństwa administracyjnego i technokratycznego. Podporządkowanie etyki logice zysku przygotowuje niegodziwości, również dzięki pomocy mass-mediów. W takim scenariuszu, nowe przymierze mężczyzny z kobietą staje się nie tylko konieczne, ale również strategiczne dla wyzwolenia narodów z kolonializmu pieniądza. To przymierze musi ponownie ukierunkować politykę, ekonomię i współżycie społeczne! Będzie ono decydowało o ziemi jako miejscu do zamieszkania, o przekazaniu wzruszenia się życiem, o więzach wspomnień i nadziei.

O tym przymierzu, wspólnocie małżeńsko-rodzinnej mężczyzny z kobietą, możemy powiedzieć jako o gramatyce stwarzającej, jako o „złotym gwoździu”. Wiara czerpie z mądrości stwórczej Boga. To Bóg powierzył rodzinie troskę nie o intymność samą dla siebie, ale o emocjonalny projekt „udomowienia” świata. Właśnie rodzina jest początkiem tej kultury światowej, która nas ratuje: ratuje nas od licznych ataków, od zniszczeń, od kolonizacji, zarówno pieniądza jak i ideologii, które zagrażają światu. Rodzina jest podstawą obrony!

Ze Słowa biblijnego o stworzeniu wzięliśmy naszą fundamentalną inspirację do naszych krótkich medytacji środowych na temat rodziny. Musimy na nowo zaczerpnąć z szerokości i głębokości Słowa Bożego. Czeka nas ciężka, ale radosna praca. Akt stwórczy Boga nie jest prostym wstępem filozoficznym; ma ono powszechny wymiar życia i wiary! Nie jest to jakiś nadprzyrodzony obraz inny od stworzenia i zbawienia przez Niego. Dla zbawienia stworzeń – każdego stworzenia – Bóg stał się człowiekiem: „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia” jak to stwierdza Credo. Jezus zmartwychwstały jest „Pierworodnym wobec każdego stworzenia” (Kol 1,15).

Stworzony Świat został powierzony mężczyźnie i kobiecie: to, co się dzieje między nimi, odciska się na wszystkim. Ich odrzucenie błogosławieństwa Bożego otwiera bramy wszechmocy, niszczącej wszystko. To jest to, co nazywamy „grzechem pierworodnym”. I wszyscy przychodzimy na świat z dziedzictwem tej choroby.

Pomimo wszystko, nie jesteśmy przeklęci, ani pozostawieni samym sobie. Starożytna opowieść o pierwszej miłości Boga do mężczyzny i kobiety ma stronice zapisane z żarem uczucia! „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej” (Rdz 3,15a). To są słowa, które Bóg kieruje do węża-kusiciela, kłamcy. Poprzez te słowa Bóg otacza kobietę barierą ochronną, za którą może się ona schronić – jeśli tego chce – w każdym pokoleniu. Można powiedzieć, że kobieta nosi tajemnicze i szczególne błogosławieństwo, w celu obrony całego stworzenia przed złem: „A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni” (Ap 12,6).

Pomyślcie, jaka głębia się otwiera w tym miejscu! jest wiele utworów, czasami obraźliwych, w których kobieta przedstawiana jest jako kusicielka, inspiratorka do złego. Istnieje natomiast miejsce dla teologii kobiety, która znajduje się na wysokości tego błogosławieństwa dla niej i jej potomstwa!

Miłosierna obrona Boga dla mężczyzny i kobiety, w każdym przypadku, nigdy nie ustaje. Nie zapominajmy o tym! Symboliczny język Biblii mówi nam, że zanim mężczyzna i kobieta zostali wypędzeni z Ogrodu Eden, Bóg przygotował dla nich odzienie (por. Rdz 3,21). Ten czuły gest oznacza, że nawet w bolesnych doświadczeniach konsekwencji grzechu, Bóg nie chce, abyśmy byli nadzy i pozostawieni sobie samym w przeznaczeniu grzeszników. Ta nadprzyrodzona czułość, ta troska o nas, jest do zobaczenia we wcieleniu Jezusa Nazarejczyka, Syna Bożego „narodzonego z kobiety” (Gal 4,4). Św. Paweł dodaje: „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8). Chrystus, zrodzony z kobiety, z tej kobiety. To jest pieszczota Boga, odpowiedź na nasze plagi, na nasze pomyłki, na nasze grzechy. Bóg nas kocha takich, jakimi jesteśmy. Chce, abyśmy uczestniczyli w Jego planie, a szczególnie kobieta, która jest silniejsza, aby szczególnie uczestniczyła w tym planie.

Przyrzeczenie, które Bóg czyni mężczyźnie i kobiecie, na początku historii, włącza w siebie wszystkie istoty ludzkie, aż do końca historii. Jeśli mamy dostateczną wiarę, wówczas wszystkie narody świata odnajdą siebie w tym błogosławieństwie. Ogólnie rzecz ujmując, każdy, kto pozwala się sobie wzruszyć tą wizją, z jakiegokolwiek narodu, z jakiejkolwiek religii, z jakiegokolwiek państwa, zaczyna wędrować razem z nami. Będzie naszym bratem, naszą siostrą – bez prozelityzmu. Wędrujmy razem pod tym błogosławieństwem, w cieniu woli Boga, który pragnie uczynić nas braćmi na świecie, który idzie naprzód i rodzi się z rodziny, czyli ze zjednoczenia mężczyzny z kobietą.

Niech Bóg was błogosławi, wszystkie rodziny w różnych zakątkach Ziemi! Niech was Bóg błogosławi wszystkich!

Papież Franciszek