InformacjeŚwiat

Paryż: szczurów jest dwa razy więcej niż ludzi. Walczą z nimi „brygady obywatelskie”

Obraz Simon Steinberger z Pixabay

Szacuje się, że w stolicy Francji jest dwa razy więcej szczurów niż ludzi. Plaga gryzoni wyrosła na największe zmartwienie mieszkańców francuskiej stolicy. Znalazła się bowiem w rankingu problemów miasta przed kwestiami bezpieczeństwa i walką z zanieczyszczeniem powietrza – jak wynika z sondażu opublikowanego przez „Le Figaro”.

Wyniki tego przeprowadzonego w początkach czerwca sondażu nie powinny dziwić, bo szczury wychodzą z podziemi, biegają po trawnikach, straszą dzieci, zanieczyszczają piwnice. W niektórych dzielnicach próbują z nimi walczyć powoływane specjalnie w tym celu „brygady obywatelskie”.

Według „Le Figaro” gryzonie nie mieszkają, jak być może niektórzy podejrzewają, w biedniejszych dzielnicach. Pełno ich na przykład na Polu Marsowym, czyli pod wieżą Eiffla. Nie odstrasza ich 20 milionów turystów przybywających tam co roku. Wręcz przeciwnie, porzucane przez nich odpadki jedzenia zapewniają nieskończone zapasy pożywienia tym rozmnażającym się szybko ssakom. Według eksperta występującego w stacji BFM TV jedna para szczurów może w ciągu roku rozrosnąć się w stado liczące 10 tys. osobników, a po dwóch latach – 45 tys.

Liczbę szczurów w Paryżu szacuje się na 5 milionów, czyli około dwa razy więcej niż ludzi. – Populacja szczurów w Paryżu przekroczyła próg krytyczny– ocenił cytowany w „Le Figaro” ekspert Pierre Falgayrac. – Kiedy ich liczba zbliża się do dwóch w przeliczeniu na jednego człowieka, zaczynają się problemy – pogryzione kable elektryczne, zapadające się chodniki i jezdnie – dodał.

W XVII dzielnicy Paryża, na osiedlu szczególnie nawiedzonym przez szczury, w porozumieniu z merem działa „brygada obywatelska”. Jej uczestnicy zabijają gryzonie, zatykając wejścia do ich nor tzw. suchym lodem.

Źródło: Le Figaro, AFP