Informacje

Polski duchowny po ataku w Nicei. Wychodząc na ulicę dla bezpieczeństwa musi ukrywać koloratkę. „Lęk będzie się nasilał”

Źródło tvp.info

Od dwóch dni dostawaliśmy informację o (pojawiającym się – przyp.red) haśle, żeby indywidualnie atakować ludzi kościoła i byliśmy o tym poinformowani; o ryzyku, że kiedy będziemy się przechadzać np. w koloratce, to tego typu sytuacje mogą nastąpić – tłumaczył w TVP INFO ks. Nikodem Bołdys, polski duchowny pełniący posługę w Nicei, gdzie dziś doszło do ataku nożownika.

– Na obecne święta dostaliśmy wiele przykazań, aby uważać na to, kto wchodzi do kościoła, weryfikować torby. Niestety nasze wspólnoty są zbyt ubogie, żeby mieć tego typu dyspozycyjność co do kontroli. Także jest ryzyko – mówił duchowny.

Duchowny przyznaje, że wychodząc na zewnątrz chowa, ukrywa koloratkę. Sam mieszka w dzielnicy, gdzie jest dużo Muzułmanów. „Jest lęk, nie będę tego ukrywał. Takiego lędku jeszvze ie było” – mówi w rozmowie z tvp.info.

„Sytuacja jest trudna, jest nowa rzeczywistosć lęku. Lęk, będzie się nasilał”- ocenił ks. Bołdys.

Rano w bazylice Notre-Dame nożownik zabił trzy osoby. Mężczyzna i kobieta zginęli w bazylice, a trzecia osoba ciężko ranna, zmarła w pobliskim barze, w którym się schroniła.

Źródło: tvp.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *