Świat

Potężna eksplozja w Bejrucie. Panika w mieście, wszyscy w szoku. Są zabici i setki rannych

Bejrut Źródło: Twitter

Co najmniej 10 osób zginęło we wtorek w wyniku potężnej eksplozji w stolicy Libanu, Bejrucie – poinformował libański resort zdrowia. Miejscowe służby bezpieczeństwa potwierdziły, że do wybuchu doszło w porcie, gdzie magazynowane były materiały wybuchowe. W wyniku fali uderzeniowej w wielu punktach miasta, głównie w centrum, z mieszkań wylatywały szyby, zapadały się sufity, urywały się balkony, a spod gruzów wyciągani byli zakrwawieni ludzie.

Filmy z miejsca zdarzenia pokazują, że do wybuchu doszło m.in. w porcie stolicy Libanu. Agencje donoszą o co najmniej 10 ofiarach śmiertelnych oraz setkach rannych. Pojawiły się informacje, że szpitale są zmuszone odmówić przyjęcia rannych, bo nie mają już dla nich miejsc. CNN podaje, że do szpitali przywieziono już 400 rannych, wg. telewizji zniszczone zostały budynki mieszkalne oddalone nawet o 10 km od miejsca eksplozji.

„Polskie MSZ jest w stałym kontakcie z ambasadą w Bejrucie. Trwa ustalanie dokładnych informacji o przyczynach i skutkach eksplozji; na ten moment brak jakichkolwiek wiadomości, aby ucierpieli obywatele RP” – podał na Twitterze podsekretarz Stanu w MSZ Paweł Jabłoński.

Jak donosił obecny na miejscu korespondent CNN Ben Wederman, „budynki zatrzęsły się, jakby było to trzęsienie ziemi. Potem rozległo się wycie syren. W mieście wybuchła panika, wszyscy są w szoku”.

Telewizja ABC, powołując się na AP donosi, że fotograf agencji widział „potworne zniszczenia w centrum miasta” oraz wielu rannych, leżących na ziemi. Reporterka Al Jazeery mówiła, że wybuch był tak potężny, że mimo tego, iż była „kilometry od miejsca wybuchu”, to z okolicznych okien posypało się szkło.

Jak informuje BBC News, do eksplozji doszło na kilkadziesiąt godzin przed werdyktem w spawie zabójstwa byłego premiera Rafika Haririego w 2005 roku. Trybunał ONZ ma wydać wyrok w procesie zaocznym wobec czterech podejrzanych o morderstwo polityka przy użyciu samochodu-pułapki. Wspierana przez Iran grupa Hezbollah konsekwentnie zaprzecza jakiejkolwiek roli w jego śmierci.

A tak wyglądały ulice Bejrutu po eksplozji.

Źródło: Twitter, wp.pl, CNN, BBC News. AFP, rmf24.pl