InformacjePolska

Powstało homokomando. Geje zapowiadają rozwiązanie siłowe

Fot. Twitter

Czy słyszał ktoś, aby w Polsce funkcjonowała organizacja, która bije homoseksualistów? Nie. Ale powstała organizacja gejowska, która bije katolików. 

Mniejszości LGBT poinformowały poprzez przychylny organ prasowy, że powstało „homokomando”. Na jego czele stoi Linus Lewandowski, aktywista gejowski. W weekend miał zostać pobity wraz ze swoim aktualnym partnerem.

Homoseksualiści postanowili, że pozostaje im tylko rozwiązanie siłowe – narzucanie swojej ideologii pięściami. Świadczy o tym wypowiedź kolejnego aktywisty na łamach onet.pl

– Czas na delikatną walkę o nasze prawa się skończył. Praw się nie dostaje, o prawa się walczy. To tutaj teraz robimy. Gdy próbowaliśmy protestować pokojowo, to policja zgarnęła 48 osób. Tak naprawdę chcemy pokazać, że jesteśmy silni i nie pozwolimy siebie tak traktować – powiedział Dominik Puchała w czasie demonstracji środowiska LGBT. – Nie będziemy słuchać ostrzeżeń polityków dot. wieszania flag. Jeżeli te flagi im się nie podobają, będziemy je wieszać na każdym pomniku i budynku – dodał.

Czym zajmuje się homokomondo? Między innymi napadaniem na obrońców życia i profanowaniem miejsc świętych. W akcjach bojówki LGBT bezpośrednio brał udział Linus Lewandowski. 

Jedyne z czym kojarzy się nazwa, to nazistowskie Sonderkommando. Hitlerowski oddział był także skierowany przeciw określonej grupie wyznaniowej. Wycelowany był w Żydów i bazował wobec nienawiści wobec przedstawicieli tej religii i wobec Boga. 

Homokomando? Trudno o bardziej kontrowersyjną i budzącą złe skojarzenia nazwę.  

Źródło: Onet, Gazeta Wyborcza