Informacje

Prof. Simon: „Mówili, że covidu nie ma, teraz leżą na oddziale, jeden jest na granicy śmierci”

Fot. Pixabay

– To „dzięki” ludziom, którzy nie noszą masek i do tego nas obrażają, mamy taką sytuację. W tej chwili na oddziale mamy dwie osoby, które bardzo aktywnie obrażały nas, mówiły, że covidu nie ma, że to spisek – jedna jest na granicy śmierci, a druga może nie umrze – to młodzi ludzie, akurat mieli predyspozycje genetyczne do złego przebiegu choroby – mówił prof. Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Prof. Simon, który jest też dolnośląskim wojewódzkim konsultantem w dziedzinie chorób zakaźnych, podkreślił w piątek w rozmowie z dziennikarzami, że jeżeli przyrost zakażeń będzie następował w takim tempie jak obecnie, to cała Polska wkrótce będzie czerwoną strefą.

W tym tempie i przy lekceważeniu wszystkich obostrzeń zmierzamy do czerwonej strefy w całym kraju. Jest jesień i zaczynają się kumulować choroby. Jest źle. Jeśli tego nie przerwiemy, będzie katastrofa – mówił profesor.

Zwrócił uwagę, że do ludzi nie przebiło się, że jest epidemia. – Nic dobrego nas nie czeka w najbliższym czasie, jeśli ludzie się nie zmobilizują i nie przerwą transmisji wirusa – powiedział ordynator.

Lekarz podkreślił, że w jego szpitalu brakuje już łóżek dla chorych na COVID-19.  – Nasz personel pracuje po 14 godzin. Ludzie są zmęczeni – mówił. Zaapelował o noszenie masek, zachowanie dystansu i o mycie rąk.

O koronasceptykach pisaliśmy m.in. TUTAJ

Źródło: polskieradio24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *