Polska

Prowokacja Wyborczej? „Kaczyński będzie miał pokusę, żeby unieważnić wybory”

Jarosław Kaczyński, 2019 r., Źródło: Wikipedia

Prof. Antoni Dudek wypowiedział zaskakujące zdanie dotyczące drugiej tury wyborów prezydenckich, do których dojdzie 12 lipca. W rozmowie z portalem gazeta.pl historyk i politolog stwierdził, że nie jest wcale powiedziane, że 12 lipca poznamy prezydenta.  

– Nie wykluczam scenariusza, że ten maraton wyborczy potrwa jeszcze dłużej, na przykład pół roku, czy rok. Siedzimy wszyscy na bombie. Obym się mylił, ale Kaczyński będzie miał wielką pokusę, żeby wynik unieważnić – ocenił prof. Dudek z pełną powagą. Zapytany, czy to nastąpi się stanie jeśli wygra Trzaskowski odpowiedział: -Tak. I wtedy zobaczymy czy to się skończy za dwa tygodnie, czy będzie się ciągnęło.

-Mamy nową Izbę Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, która będzie orzekała o ważności wyborów. I tutaj, mimo pojawiających się podejrzeń, twierdzę, że to nie jest żadna „pisowska agentura”, która unieważni wybory, jeśli im prezes każe. Tyle że PiS może sięgnąć po ciało, co do którego dyspozycyjności już jestem przekonany, czyli po Trybunał Konstytucyjny. I podstawy formalne pani Przyłębska znajdzie, bo może ogłosić, że skoro wybory się nie odbyły w najpóźniejszym konstytucyjnym terminie, czyli do 23 maja, a nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego, to prezydent wybrany 12 lipca nie jest legalny. Wprawdzie w polskich przepisach nie ma mowy o tym, że Trybunał Konstytucyjny może unieważnić wybory, ale mieliśmy już różne hocki-klocki – tłumaczył w GW Antoni Dudek.

Przypomnijmy, że w pierwszej turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 43,50% liczby głosów a Rafał Trzaskowski 30,46%.

Źródło: gazeta.pl