Polska

Przemysł futrzarski zapowiada zemstę na PiS

lis, fot. Pixabay

Lobby futrzarskie coraz agresywniej wyraża swoje niezadowolenie w związku z uchwaleniem przez Sejm ustawy zakazującej chowu klatkowego na skóry.

Wczoraj wieczorem w mediach społecznościowych Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski zadeklarował, że kolejne trzy lata poświęci na to, aby Prawo i Sprawiedliwość przegrało kolejne wybory oraz na walkę z wyborcami i sympatykami tego ugrupowania.

„Jestem nikim. Ale sprawię, że obudzisz się za 3 lata w kraju, w którym tacy jak ty nie dostaną żadnych socjali od nas ciężko zarabiających” – zagroził. 

Wtórował mu Szczepan Wójcik, biznesmen i hodowca, który inwestuje także w organizacje pozarządowe takie jak Fundacja Polska Ziemia czy Instytut Gospodarki Rolnej, ale przede wszystkim media – wSensie.pl (portal i telewizja internetowa) czy Świat Rolnika (portal i magazyn). 

„Fala ruszyła. Pis na wsi przegra” – prorokuje Wójcik.

Medialne i polityczne zaangażowanie futerkowców może być prawdziwą przyczyną pojawienia się tzw. piątki dla zwierząt. Nie jest tajemnicą, że środowisko otwarcie sympatyzuje z Konfederacją. 

Po stronie lobby hodowców zwierząt angażują się zatrudniani przez nich dziennikarze. Kilku z nich organizowało zeszłotygodniowe protesty w Warszawie. 

Bardzo mocno w kwestie ustawy angażował się także znany publicysta Krzysztof Warzecha, jeden z prowadzących wSensie.tv, który nie ustawał w torpedowaniu nowego prawa. 

Właśnie związki z Konfederacją biznesu futrzarskiego mogą być prawdziwą przyczyną awantury na prawicy. Zresztą nie kryli tego sami politycy ugrupowania.