Informacje

Renata Beger wkracza do gry! Była posłanka Samoobrony demonstruje pod siedzibą PiS

fot. screen ekranu polsat news

Była posłanka Samoobrony, która zasłynęła stwierdzeniem, że lubi seks „jak koń owies” przypomina o sobie. Bierze mianowicie udział w demonstracji przed siedzibą PiS na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Chodzi o nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która wzbudza wiele kontrowersji, a co się z tym wiąże również wiele nacisków ze strony różnych grup interesów.

Pan Jarosław Kaczyński, z młodymi ludźmi, którzy nigdy nie byli w gospodarstwie i nie dotykali tam zwierząt, wymyślili sobie ustawę, która ma zakazać uboju rytualnego – mówiła była posłanka Renata Beger podczas protestu rolników przed siedzibą PiS na Nowogrodzkiej w Warszawie.

Rolnicy protestują przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Projekt, którym w środę zajmie się Sejm, został złożony w piątek. Zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, dopuszcza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, wprowadza kontrolę społeczną ochrony zwierząt, bezpieczne schroniska, zabrania trzymania psów na łańcuchach oraz zakłada utworzenie rady ds. zwierząt przy MSWiA

– Panie prezesie przyszliśmy tuta po to, żeby powiedzieć, że jest pan człowiekiem zmanipulowanym przez organizacji  pseudo ekologiczne, które powołały sobie inspektorów  – mówiła Beger zwracając się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. 

Beger powiedziała, że rezygnacja z uboju rytualnego oznacza likwidację ok. 350 tys. gospodarstw. – To jest likwidacja nie tylko tych gospodarstw, ale również zakładów produkujących pasze, zboże. To jest łańcuch, w którym nie może zabraknąć ani jednego ogniwa, bo jeżeli zabraknie, to łańcuch się zaczyna rwać – powiedziała.

Dodała, że używa tej przenośni, by „uzmysłowić panu prezesowi, że młodzi ludzie nim manipulują, a on ulega temu”. – Jeżeli pan twierdzi, że dzielimy się na ludzi złych i dobrych, to ja mówię panu: tak, jestem człowiekiem złym, bo mam psa w zagrodzie, który ma zadaszenie, ma więcej metrów niż pan sobie wymyślił w tej ustawie, z młodymi ludźmi. Ale nie mam takiego psa, który przed chwilą na Nowogrodzkiej, blisko pana, wył w mieszkaniu, aż się we mnie zagotowało, bo nas się obwinia o złe traktowanie zwierząt, a sami co macie tutaj w mieście? – pytała Beger. Dopytywała, czy naturalnym środowiskiem dla owczarków niemieckich są małe mieszkania. – A wy nas uczycie, które zwierzęta w jakim środowisku są? – mówiła.


– Norka amerykańska to zwierzę, które bardzo ingeruje w środowisko, zwierzę, które zabija dla przyjemności. I nie mówię po to, żeby je oskarżać, tylko mówię po to, żebyście wiedzieli, jakie zwierzęta istnieją w przyrodzie – dodała.

Beger stwierdziła, że w mediach pojawiają się zdjęcia sprzed lat z jednej z ferm norek. – Czy tak się godzi, pokazywać te same zdjęcia i oszukiwać społeczeństwo? Nasze hodowle są naprawdę elegancko przygotowane, są naprawdę godnie traktowane zwierzęta – mówiła była posłanka.

źródło: polsatnews