GospodarkaInformacje

Ropa naftowa drożeje w niesamowitym tempie.Czy czekają nas podwyżki cen benzyny?

Tankowanie samochodu, Pixabay

Ropa naftowa w drugim kwartale tego roku podrożała najwięcej od 30 lat. Trzeba jednak pamiętać, że wcześniej staniała do wartości tak niskich, że nikt się ich nie spodziewał. Czy drożejąca ropa naftowa oznacza, że czekają nas podwyżki na stacjach benzynowych?

Wahania cen ropy naftowej są w tym roku niespotykane. Najpierw staniała tak, że przez moment jej cena była nawet ujemna. Teraz cena ropy wzrosła, w II kwartale 2020 roku najwięcej od 30 lat. Co jeszcze samo w sobie nie jest wiadomością przygnębiającą, zwłaszcza, że cena ropy naftowej odbiła się właściwie od samego dna. Na codzień jednak nie śledzimy tych zmiennych cen ropy, raczej interesuje nas koszt tankowania. Czy trzeba będzie na stacji zapłacić więcej a może mniej?

Według analityków, mimo ostatnich wzrostów, cena ropy jest i tak o ponad 30 proc. niższa niż na początku roku i do ceny sprzed pandemii koronawirusa szybko nie wróci. A więc na razie jest taniej, niż było przed tym jak świat się zatrzymał. Potwierdzili to analitycy Goldman Sachs, którzy poinformowali inwestorów, że rynek ropy spadnie w 2020 roku o 8 proc. W 2021 roku odbije się o 6 proc. Natomiast do poziomu sprzed pandemii COVID-19 wróci najwcześniej w 2022 roku.

Wg analityków będziemy więcej jeździć samochodami, bo będziemy unikać samolotów i komunikacji miejskiej. To może pomóc nafciarzom, już pomaga, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Europie. Z kolei później inwestycje rządowe doprowadzą do odbudowania popytu na olej napędowy. Pracować będą maszyny i pojazdy zasilane ropą, która stanie się bardziej potrzebna.

Analitycy Goldman Sachs nie przewidują, byśmy zaczęli korzystać z ropy na skalę, jak sprzed pandemii. Podróży będzie przecież mniej aż do momentu odkrycia szczepionki na koronawirusa.

Przypomnijmy, pierwsze półrocze 2020 roku, jeśli chodzi o ceny ropy, było absolutnie wyjątkowe. Najpierw cena ropy naftowej spadła do nie ma zera (lub w pewnym momencie poniżej zera). A potem wzrosła najszybciej od 30 lat.

Czy tankujący benzynę lub olej napędowy do swoich samochodów mają się czego obawiać? Wg analityków Goldman Sachs wyłącznie nieznacznych wahań cen.

źródło:msn