GospodarkaInformacje

Rosną wydatki Polaków na książki

Obraz StockSnap z Pixabay

W najbliższych tygodniach wzrosną wydatki Polaków na żywność, rzeczy do domu i książki – wynika z najnowszej odsłony badania Consumer Tracker, prowadzonego przez firmę doradczą Deloitte.

Rosnąca liczba zachorowań i powrót koronawirusa na czołówki mediów wzbudza coraz większe obawy obywateli. Dowodem jest wzrost opracowanego przez Deloitte indeksu niepokoju konsumentów.  W przedostatnim tygodniu lipca było to – 9 proc., co oznacza wzrost o 2 p. proc. w  w stosunku do poprzedniej fali badania. Polska nie jest jedynym krajem w Europie, którego obywatele czują się coraz bardziej zaniepokojeni. W ciągu dwóch tygodni od ostatniego badania w 12 z 18 krajów indeks niepokoju wzrósł. W największym stopniu dotyczy to Belgii czy Holandii. Dla odmiany wyjątkowo spokojnie na obecną sytuację reagują Niemcy.

Niezależnie od poziomu niepokoju i  tego, czy jesteśmy akurat na wakacjach czy już po  nich, znajdujemy czas na zakupy. – Jak pokazuje nasze badanie powoli kończy się okres gromadzenia zapasów, z którym mieliśmy do czynienia na początku pandemii. Obecnie 38 proc. kupuje więcej niż potrzebuje. To o 6 p. proc. mniej niż w połowie czerwca. Na tle innych krajów europejskich wciąż jednak plasujemy się w górnej stawce. Więcej osób deklarujących taką odpowiedź zanotowano jedynie w Wielkiej Brytanii – mówi Anita Bielańska, z firmy Deloitte. Podobnie jak Brytyjczycy Polacy są także prawdziwymi łowcami okazji. Na te najbardziej atrakcyjne promocje i obniżki poluje połowa z nas. Również co drugi polski konsument stara się kupować lokalne marki, a 42 proc. z nas wybiera produkty producentów, których postrzegamy za społecznie odpowiedzialnych.

Według badan Deloitte, w ciągu najbliższych tygodni zamierzamy wydać więcej na żywność, rzeczy do domu oraz książki. We wszystkich tych trzech kategoriach zanotowano wzrosty o 3 p. proc. w stosunku do ostatniego badania. – Ciekawą kategorią są książki. Z jednej strony podczas urlopu mamy więcej czasu, także na czytanie. Z drugiej strony rodzice coraz intensywniej będą myśleć o rozpoczęciu roku szkolnego i wiążących się z tym zakupach szkolnych. Stąd spodziewamy się dalszych wzrostów w tym segmencie – wyjaśnia Natalia Załęcka z Deloitte. Na jakich produktach zamierzamy z kolei oszczędzić? Zgodnie z deklaracjami, w najbliższych tygodniach mniej wydamy na alkohol, elektronikę i odzież. Można się spodziewać, że te dwie ostatnie kategorie zaczną rosnąć wraz ze zbliżającym się końcem wakacji i pojawieniem się dzieci w szkolnych ławkach