Informacje

Rośnie bilans ofiar ataków rakietowych w Kabulu. Co najmniej 8 osób zginęło, 31 odniosło rany – minister spraw wewnętrznych Afganistanu Tariq Arian

Wikipedia

Rośnie bilans ofiar śmiertelnych ataków rakietowych w Kabulu. „Co najmniej 8 osób zginęło, a 31 odniosło rany, gdy o godz. 8:40 (godz. 5:10 w Polsce), terroryści wystrzelili 14 pocisków moździerzowych” – poinformował minister spraw wewnętrznych Tariq Arian.

Pociski spadły na dzielnicę rządową, tzw. strefę zieloną, w której oprócz urzędów centralnych znajdują się też ambasady państw zachodnich. Informację o ataku potwierdził rzecznik afgańskiej policji. Pociski wystrzelono je z mobilnych wyrzutni rakietowych znajdujących się poza obrzeżami Kabulu. Jedna z nich została zlokalizowana przez policję – podał szef MSW.

Według informacji udostępnionych przez rzecznika ministerstwa zdrowia publicznego, Nurullaha Tarakaiego wszyscy zabici to cywile. „Ich liczba może jeszcze wzrastać w miarę odgruzowywania zniszczonych budynków i przeczesywania zagrożonego terenu przez policję” – dodał.

Jak dotąd żadna z organizacji nie przyznała się do ataku. Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid zapewnił, że „ataki rakietowe nie były dziełem bojowników z Emiratu Islamskiego (tak siebie określają talibowie z Afganistanu-PAP)”. „Nie zezwalamy na ślepe ostrzeliwanie pociskami moździerzowymi obszarów zaludnionych” – dodał.

W sobotę w centrum Kabulu doszło do serii eksplozji spowodowanych atakiem rakietowym na dzielnicę rządową i tzw. strefę zieloną, w której znajdują się m.in. ambasady państw zachodnich. Informację o ataku potwierdził rzecznik afgańskiej policji

Jak zaznaczył Ferdaws Faramarz w stronę tzw. zielonej strefy „wystrzelono liczne pociski”. Francuska agencja AFP podała, że „uszkodziły one ścianę zewnętrzną w dużym centrum medyczno-klinicznym, które jest tam zlokalizowane.

Wcześniej w sobotę minister spraw wewnętrznych poinformował, że wczesnym rankiem doszło do dwóch mniejszych eksplozji samochodów policyjnych, pod które podłożono Semtex. Zginął jeden policjant, a trzech innych odniosło rany – przekazał Masud Andarabi.

AFP zaznacza w komentarzu, że do eksplozji doszło tuż przed spotkaniem szefa amerykańskiej dyplomacji Mike’a Pompeo z przedstawicielami talibów oraz rządu afgańskiego w Dosze. Sekretarz stanu przybył do Kataru, by spotkać się z każdą z tych delegacji z osobna – pisze AFP.

Zgodnie z porozumieniem zawartym w lutym ubiegłego roku przez administrację USA i talibów, ci ostatni mieli powstrzymać się od wszelkich ataków na obszary zaludnione w Afganistanie w zamian za ostateczne wycofanie wojsk interwencyjnych USA. Mimo to w kraju nadal dochodzi do licznych ataków, za którymi stoją organizacje i struktury nie będące bezpośrednio podporządkowane talibom. 

Na początku tygodnia kończący urzędowanie w Białym Domu Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu jeszcze przed końcem tego roku 2 tys. żołnierzy USA. Oznacza to znaczne przyspieszenie ostatecznej daty repatriacji jednostek amerykańskich z Afganistanu, którą wyznaczono pierwotnie na koniec drugiego kwartału 2021 r. Takie ustalenia zostały podjęte w ramach porozumienia zawartego przez rząd USA z przedstawicielami talibów w lutym.

„Położenia kresu niekończącym się wojnom, w które zaangażowane są wojska amerykańskie”, chce nie tylko Donald Trump, który w ramach swej kadencji wypełnił wyborcze obietnice z 2016 r., ale również prezydent-elekt Joe Biden – podkreśla AFP.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy – już po podpisaniu porozumienia o wycofaniu wojsk USA – w Afganistanie doszło do 53 samobójczych ataków terrorystycznych oraz 1250 eksplozji, które pociągnęły za sobą 1210 ofiar śmiertelnych i 2500 rannych wśród ludności cywilnej.

Źródło:PAP/wnp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *