Artykuły redakcyjnePolska

Ruch ośmiu gwiazd. „Gwiazdkowy happening” wykorzystany przez cynicznych graczy

Ruch ośmiu gwiazd

Czym jest owe osiem gwiazdek? To nic innego jak ukryte wulgarne hasło „j…ć PiS”, które narodziło się w internecie i zdobywa popularność w realnym świecie dzięki cynicznym graczom, którzy wykorzystali naiwność młodych. W jaki sposób narodził się slogan? Hasło ogólnie powstało na pewnej grupie facebookowej. Warto wiedzieć co oznacza, zwłaszcza że sam Andrzej Duda nie był świadomy, że część młodzieży „robi sobie z niego bekę”.

„Osiem gwiazd to wyraz głębokiego sprzeciwu. Autocenzura wynika z tego, że nie można tak się zwracać do przeciwnika politycznego. Dlatego odziera się to hasło z treści i zostawia gwiazdki, żeby oddać emocje i wyrazić opór. To jest piękny symbol” – twierdzą fani ośmiu gwiazd. Ich zdaniem to bunt wobec rodzącej się – ich zdaniem – władzy autorytarnej. Wszystko bardzo atrakcyjnie, walecznie brzmi. Tylko czy ma jakikolwiek związek z rzeczywistością? Czy władza autorytarna pozwoliła by na przykład na to, co stało się wczoraj w lokalu wyborczym podczas oddawania głosu przez Jarosława Kaczyńskiego? Dla niezorientowanych przypominamy https://brulion24.pl/incydent-patowyborczy-zart-czy-patologia/

Czy władza autorytarna pozwoliła na wymianę poglądów, na to że jedna z prywatnych telewizji jednostronnie relacjonuje rzeczywistość? Wreszcie tabloid należący do obcokrajowców niemal szkaluje Prezydenta Polski naginając rzeczywistość w imię wykreowania sensacji? Odpowiedź brzmi nie! Owszem, prowadzona jest walka polityczna. Czasem nawet brutalna. Są dwie główne siły. A inni próbują przy okazji coś dla siebie ugrać. Lecz na tym polega właśnie demokracja. To raczej druga strona łamie zasady uznając, że demokrację mamy wtedy, gdy wygrywamy. A gdy przegrywamy, to albo przez „mohery”, albo przez „wioskowych głupków”, czyli tę „głupszą”, bo mniej wykształconą część społeczeństwa. Tego tolerować nie można. (LGBT, tak, wsioki nie – czy tak wygląda toleracja?) A to przecież jaśnie oświeceni, władający sześcioma językami, powinni rządzić. Jak tak się nie dzieje, to znaczy, że z demokracją jest coś nie tak? Nie! Nie jest! Wszystko jest w porządku. Władzę zdobywa ten, kto przekona do swoich idei więcej ludzi.

Zastanówmy się nad tą rzekomo teraz ograniczaną wolnością. Czy poważnemu publicyście, a przynajmniej uważającego się za takiego, i redaktorowi naczelnemu tygodnika opinii wypada na twitterze pisać ***** ***. Nie wypada. To kwestia klasy. Ale pan Lis postanowił się podczepić. Czy publicyści drugiej strony odpowiedzieli ***** ** (dwie gwiazdki zamiast trzech)? Nie, bo wiedzą, że powinny obowiązywać jakieś normy zachowań. A undergroundowa akcja, której blisko do anarchii nie powinna stać się inspirująca dla mediów, właśnie ze względu na owe normy, standardy zachowań. Więcej pod tym linkiem https://brulion24.pl/ludzie-nie-sa-tak-glupi-jak-nam-sie-wydaje-sa-duzo-glupsi-zobacz-co-mysli-i-mowi-tomasz-lis/

Co ciekawe, jak czytamy na Onecie, „twórca facebookowej strony nie jest jednak zadowolony, że osiem gwiazd pojawiło się w mediach społecznościowych wielu polityków opozycji. Zapowiada, że nie pozwoli na to, aby oddolna inicjatywa została przypisana jakiejkolwiek partii politycznej. – Będę ucinał wszystkie próby w zarodku. Pierwszy raz od dawna udało się zjednoczyć Polaków od prawa do lewa i nie pozwolę, żeby ktoś zniszczył ten oddolny przejaw buntu” – mówi.

Można oczywiście argumentować, że młodzi ludzie, którzy nie pamiętają czasów „komuny” w Polsce nie wiedzą czym jest władza autorytarna. Nie mają nawet pojęcia o tym jak kontrolowała życie PZPR. Przywilej młodości to bunt. I niech tak pozostanie. Szkoda tylko, że młodzi ludzie sami wchodzą w koleiny wyznaczone przez cynicznych graczy. Nie tylko politycznych. Bo wystarczy się chwilę zastanowić i zobaczyć, że świat nie jest czarno biały. Ani po jednej, ani po drugiej stronie nie wszyscy są źli. Tak samo jak nie wszyscy są dobrzy. Czy faktycznie osoby LGBT są prześladowane? Czy nie jest tak, że są jednak tolerowane? Nie mylmy tolerancji z promocją zachowań, których nie akceptuje potężna część społeczeństwa. Prezydent Andrzej Duda przekonywał jedynie, że podstawową komórką społeczną jest rodzina. I o nią państwo musi dbać. Bo rodzina jest gwarantem państwowości. Nie tylko Polska, ale każdy kraj opiera się na rodzinach i wartościach przez nie wyznawanych, a nie na kosmopolitycznych singlach. Gdyby zagłębić się w to o co tak naprawdę toczyła się walka ( i będzie się toczyć) to odkrylibyśmy, że z jednej strony była Polska, a z drugiej strony jakieś nieokreślone wartości rzekomo europejskie. Czy nie dziwne było to, że na wiecu Rafała Trzaskowskiego nie było ani jednej biało-czerwonej flagi? Oczywiście nie dziwi to tych, dla których Polska nie jest najważniejsza. Tylko po co w takim razie startują na urząd prezydenta tego kraju? Sprzeczności jest wiele.

fot. collage

Ruch ***** *** mimo, że powstał być może jako reakcja na zmęczenie ciągłymi sporami, kłótniami, przeinaczaniem faktów itp. Może ludzie go tworzący mieli dobre intencje. Nawet jeśli tak było już zaprzepaścili swoją szansę, bo ich hasło przejęli cyniczni gracze. Wykorzystali naiwne myślenie, że możliwa jest utopijna „zgoda w narodzie”. A jeszcze bardziej naiwne jest myślenie, że tą zgodę przywróci przedstawiciel opozycyjnej partii politycznej. Jeśli ktoś ufa takim zapowiedziom, to niech od razu lepiej wróci do piaskownicy. Nie na tym polega demokracja. W definicję tego pojęcia wpisana jest niejako kłótnia. Lepiej oczywiście żeby była to cywilizowana dyskusja na argumenty. Lecz jeśli argumentów brakuje starzy gracze sięgają się po chwytliwe hasło ***** ***, żeby odwrócić uwagę od niewygodnych faktów. Wykorzystuje się bez pardonu ludzką naiwność. Bo niestety wielu ludzi wciąż wierzy, że świat jest czarno-biały. I tak właśnie zrobiono kilka dni temu z naiwnymi autorami pomysłu na ten „gwiazdkowy happening”.

informacje o ruchu z Onetu