GospodarkaPolska

Rybka lubi pł…awić się w kasie!

Ile można zapłacić za rodzinny obiad nad polskim morzem? Na jakie ceny musimy przygotować się w czasie wakacji? Ceny ryb w smażalniach nad polskim morzem szybują. To podobno nie tylko kwestia horrendalnych marż narzucanych przez restauratorów, ale również problem ich dostępności.

Rachunek na 200 zł za obiad z rybą w Juracie, czy 250 zł za zestaw dla rodziny w Stegnie lub Władysławowie to nie wyjątki. Raczej reguła. Na takie wydatki trzeba się przygotować chcąc zjeść smażoną rybę z dodatkami nad Bałtykiem.

Skąd takie ceny? Jak tłumaczyła pracownica restauracji, lokal zaopatruje się od niemal czterech dekad u zaufanych dostawców, a to ma przełożenie i na jakość, i na ceny. – Mamy ryby, które trafiają bezpośrednio z kutrów, a nie jeżdżą z jednej hurtowni do drugiej – mówi na stronach wp.pl kucharka. Pracownicy restauracji przyznają,, że trudno się spodziewać, żeby było taniej.

Na portalach społecznościowych pojawiają się już relacje z weekendowych pobytów nad polskim morzem. Oburzenie narasta. Niektórzy piszą, że w Holandii porcja smażonej ryby kosztuje 4 euro, czyli około 18 złotych. Dlaczego w Polsce jest drożej? Czy tłumaczenie się krótkim sezonem wystarczy?

Niektórzy twierdzą, że to wina pazernych restauratorów, którzy chcą jak najwięcej „wyciągnąć” z sezonu wakacyjnego. Niejako potwierdza to Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb mówiąc, że filet z dorsza u sprzedawcy kosztuje zwykle 35-40 złotych za kilogram. To oznacza, że marża narzucona przez właściciela smażalni może sięgać aż 300 procent. Z kolei sami właściciele restauracji tłumaczą się, że przez trzy miesiące muszą zarobić na cały rok. A 300-u procentowa marża to prawa rynku.

Problemem jest jednak też to, że ryb jest w Bałtyku coraz mniej. Dochodzi do tego, że łowi się też zagrożone gatunki. – To, że jakieś zakazy połowów są przestrzegane, to w dużej mierze fikcja. Dostawy trafiają do nas z ikrą, a to znaczy, że mnóstwo ryb się po prostu nie urodzi – przekonuje pragnący zachować anonimowość jeden pracowników przetwórni.

źródło: materiały własne, wp.pl