Świat

Rywalka Łukaszenki w wyborach prezydenckich apeluje, by Białorusini nie wychodzili na ulice. Została zmuszona do takiego wystąpienia?

fot Twitter

W mediach społecznościowych opublikowano kolejne oświadczenie Swiatłany Cichanouskiej. Główna rywalka Alaksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich na Białorus prosi w nim, by jej rodacy nie wychodzili na ulice i nie stawiali czoła policji. Polski dziennikarz na Białorusi Andrzej Poczobut uważa, że Cichanouska została zmuszona do wystosowania takiego apelu.

„Ja, Swiatłana Cichanouska, dziękuję za udział w wyborach prezydenckich. Białorusini dokonali wyboru” – mówi opozycyjna kandydatka w wyborach prezydenckich na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych. Cichanouska dziękuje wszystkim, którzy ja poparli. Dalej zwraca się z apelem. „Białorusini! Apeluję o rozwagę i poszanowanie prawa. Nie chcę krwi i przemocy. Proszę, abyście nie stawiali czoła policji, nie wychodzili na ulice, żeby nie narażać życia. Dbaj o siebie i swoich bliskich” – mówi.

Wcześniej w serwisie YouTube pojawiło się nagranie z Cichanouską, w którym zapewnia ona, że sama podjęła decyzję o wyjeździe.

Szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius, którego cytuje Reuters powiedział we wtorek, że liderka białoruskiej opozycji została poddana silnym naciskom i nie miała innej możliwości, niż wyjechać z Białorusi. Minister wyjaśnił, że Cichanouska otrzymała wizę upoważniającą ją do pobytu na Litwie przez rok.

źródło: interia, twitter