Artykuły redakcyjneRodzina

Samotność groźna dla zdrowia, czyli dlaczego rodzina jest najważniejsza

Rodzina w górach, Pixabay

Lockdown, czyli zamknięcie spowodowane koronawirusem powoduje różne skutki, niekiedy tam gdzie byśmy się ich nie spodziewali. Kryzys ujawnił swoje nieznane wcześniej oblicze. Chodzi o efekty przymusowego dystansu społecznego i domowej kwarantanny.

Badania przeprowadzono w Niemczech, lecz nie ma powodu, dla którego nie można ich interpretować także w odniesieniu do innych społeczeństw. Zdaniem psychologów samotność, spowodowana zaleceniami wprowadzonymi w ramach walki z pandemią koronawirusa, zagraża zdrowiu i dobremu samopoczuciu wielu ludzi. Konieczność izolacji jak powiedział dyrektor Kliniki Fliednera w Berlinie, specjalizującej się w zaburzeniach życia psychicznego i zwalczaniu stresu „jest jednym z czynników, najbardziej obciążającym nasze zdrowie”.

O co chodzi? 17 milionów Niemców żyje obecnie w jednoosobowych gospodarstwach domowych. Taki model życia lansowany w ostatnich latach jest również w Polsce. Począwszy od filmów czy książek, których bohaterami są tzw. single, być może nawet poszukujący miłości, partnera, lecz tak naprawdę skazani są na niepowodzenie, bo nie uznają kompromisów. Cała filozofia korporacyjna opiera się niejako o egoizm. Ile młodych ludzi powtarza bezrefleksyjnie maksymę „najpierw kariera, potem rodzina”. Wreszcie reklamy, z których wynika, że najlepiej żeby każdy miał swój komputer, swój telewizor w pokoju…itd. To oczywiście dobrze dla producentów czy sprzedawców, którzy mają zapewniony zbyt, lecz gorzej dla nas samych, bo tego typu posiadanie osobistych urządzeń prowadzi co zanikania więzi nawet wśród mieszkających ze sobą rodzin. Zamiast wspólnie spędzać czas, choćby oglądając serial telewizyjny, każdy siedzi we własnym pokoju w samotności. A stąd już tylko krok do jednoosobowych gospodarstw domowych, których przybywa i w Polsce. Zwłaszcza w dużych miastach. Właśnie ludzie żyjący w taki sposób są „najbardziej zagrożeni izolacją i samotnością”, oświadczył Mazda Adli, profesor z berlińskiej kliniki. Co prawda w czasach izolacji komputer czy smartfon pomaga utrzymać kontakt z ludźmi. Lecz, jak zaznacza badacz, nie każdy potrafi posługiwać się komputerem albo smartfonem, żeby utrzymywać wirtualny kontakt. Albo zwyczajnie mu się nie chce tego robić.

Tymczasem samotność jest takim samym zagrożeniem dla naszego zdrowia fizycznego jak otyłość albo palenie papierosów. – Umieralność wskutek chorób fizycznych wzrasta, a za izolację społeczną płacimy latami naszego życia – podkreślił dyrektor berlińskiej kliniki.

Stąd już niedaleko do wyciągnięcia jedynego, słusznego wniosku. Pamiętając o tym, że człowiek jest istotą społeczną nie ma przesady w stwierdzeniu, że rodzina jest najważniejsza. Również dlatego, że pozwala nam na przebywanie z innymi ludźmi. Oglądając się na Niemcy możemy zauważyć, że wielu z nich z zazdrością patrzy na przykład na Turków, których od wielu lat mają za sąsiadów. Ci żyją w dużych rodzinach , nierzadko rodzice z dorosłymi dziećmi. Nierzadko oczywiście kłócą się ze sobą, spierają jak to bywa, bo przecież jest coś takiego jak różnice pokoleniowe. Ale jaka jest alternatywa? Domy starców pełnie ludzi naprawdę samotnych?

źródła: własne, AFP, wp