Gospodarka

Samowola budowlana stanie się legalna?

Zamek w Łapalicach. Źródło: Wikipedia

Zamek w Łapalicach na Pomorzu jest jedną z najbardziej znanych budowli w Polsce. To od lat atrakcja turystyczna Pomorza, ale także jedna z największych i najbardziej znanych samowoli budowlanych w Polsce.

Budowa zamku w Łapalicach rozpoczęła się w 1983 roku. Jego pomysłodawcą był producent mebli z Gdańska. Początkowo miał zajmować ok. 170 m kw., jednak obiekt szybko urósł do powierzchni 5 tys. m kw. W latach 90. budowę przerwano ze względu na kłopoty finansowe, z kolei później inspektor nadzoru budowlanego zakazał dalszych prac nad obiektem.

Niemniej nietypowa budowla od lat cieszy się bardzo dużą popularnością i… sprawia niemałe kłopoty. Zwłaszcza w ostatnich miesiącach, w dobie panpidemii koronawirusa, policjanci właściwie co weekend kilkukrotnie interweniują nie tylko w związku z naruszaniem obowiązującego reżimu sanitarnego, ale w szczególności reagują na nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego – w tym przypadku parkowania w miejscu, gdzie obowiązuje zakaz zatrzymywania się.

Zamek w Łapalicach. fot. Internet

Jest jednak szansa, że ogromny prywatny zamek zostanie dokończony – informuje Dziennik Bałtycki. Kartuscy radni na sesji Rady Miasta 24 czerwca, zajęli się m.in. projektem uchwały dotyczącej planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obiektu. Burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński poinformował, że inwestor chce dokończyć zamek i utworzyć w jego miejscu hotel. Obecnie nie pozwala mu na to obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego.

 Wiceburmistrz Kartuz Sylwia Biankowska powiedziała : „[Ta budowla] nastręcza obecnie wiele problemów dla naszej gminy. Stała się największą naszą atrakcją turystyczną bez naszego udziału.Dziesiątki ludzi udają się do tego miejsca, a nie jest ono wizytówką naszej gminy. Jest to miejsce zaśmiecone, stwarzające zagrożenie, w coraz gorszym stanie technicznym” – mówiła. – „Ten obiekt, jak już zostanie zakończony, on kilkusetkrotnie zwróci te pieniądze, nawet jeżeli gmina miałaby z własnych środków pokryć przygotowanie miejscowego planu zagospodarowania”.

Źródło: dziennikbaltycki.pl