Informacje

Skandal!? Rok w zawieszeniu za współżycie z 14-latką. Uzasadnienie sądu: „to nie gwałt, bo nie krzyczała”

fot. Pixabay

„Czternastolatka nie została zgwałcona, bo nie krzyczała, kiedy 26-letni mężczyzna dobierał się do niej” – to cytowany przez „Gazetę Wrocławską” fragment uzasadnienia wyroku wydanego przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w sprawie zdarzenia, do którego doszło w grudniu 2016 roku. Sąd pierwszej instancji stwierdził wcześniej, że 14-letnia poszkodowana została wówczas zgwałcona przez swojego kuzyna. Miała płakać i krzyczeć „nie chcę tego”. Wyrok jednak złagodzono.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał wyrok w sprawie zdarzenia, do którego doszło w Boże Narodzenie w grudniu 2016 roku. Jak opisuje „Gazeta Wrocławska” 14-letnia wówczas pokrzywdzona przyjechała do swojej rodziny na święta. Miejsca było niewiele, więc kuzynostwo miało pójść spać razem. 26-letni kuzyn 14-latki około godziny trzeciej nad ranem wrócił z zakrapianej imprezy pijanej. Wówczas – jak potwierdził w swoim wyroku Sąd Okręgowy – doszło do gwałtu.

Uzasadnieniem oburzona jest obrona poszkodowanej.

„Słyszałam uzasadnienie. Sąd ocenił, że nie było gwałtu, bo moja klientka nie krzyczała, a to znaczy, że sprawca nie używał przemocy. Poza tym sąd zwrócił uwagę, że sama położyła się do niego do łóżka. A przecież gwałt jest zawsze kiedy jedna ze stron nie wyraża zgody na współżycie. A z relacji pokrzywdzonej wynika jasno, że nie chciała i odpychała sprawcę” – skomentowała pełnomocniczka pokrzywdzonej mecenas Justyna Beni, dodając, że poszkodowana i jej mama bardzo przeżywają sytuację.

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny. Zgodnie z prawem może go zaskarżyć m.in. prokurator generalny.

źródło: msn,