Świat

Soros kontroluje Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasbourgu?

Fot. Twitter

Część sędziów zasiadających w składzie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, znanego również jako Trybunał w Strasburgu, pracowała wcześniej dla George’a Sorosa. 

Według danych ujawnionych przez dziennikarza Valeurs Actuelles Bastiena Lejeune’a, wielu sędziów tego wysokiego europejskiego sądu było finansowanych przez Open Society Foundations (OSF).

W raporcie przytoczono również prace Grégora Puppincka, dyrektora generalnego Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości, a także profesora Juan Antonio de Castro czy włoskiej dziennikarki Francesca Totolo. Według Bastiena kariera sędziów Trybunału w Strasburgu jest ściśle związana z finansowym magnatem. 

„W latach 2009-2019 siedem organizacji pozarządowych, z których wszystkie były związane z OSF, wysłało niektórych swoich współpracowników do Trybunału, aby zostali sędziami. Spośród 100 sędziów, którzy zasiadali w tym okresie, 22 ma bezpośrednie powiązania z jedną z tych organizacji pozarządowych, „jako lider, beneficjent jej finansowania lub jako ważny i regularny uczestnik jej działań” – czytamy w artykule. Obecnie z Sorosem związanych jest znacznie więcej sędziów.

Dziennikarze zwracają uwagę, że wiele uchwał Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest zgodne z ideologią propagowaną przez Sorosa. Austria, Grecja i Włochy są zmuszone zalegalizować związki osób tej samej płci. Polskę wzywa się do promowania prawa do aborcji; Francja jest zobowiązana do liberalizacji zasad wydawania zezwoleń na zmianę płci. Węgry – do zniesienia dożywotniego więzienia.

Dziennikarze uważają, że Soros „tworzy swoje prawo” w Europie za pośrednictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, rękami sędziów przeszkolonych i finansowanych przez Open Society Foundation – konkludują.