Świat

Squattersi – postrach właścicieli nieruchomości. Przy akceptacji państwa dzicy lokatorzy mogą przejąć każdy lokal

Zdemolowana posiadłość przez hiszpańskich okupas, fot. Twitter
Hiszpańscy anarchiści przejmują także luksusowe nieruchomości, fot. Twitter

Zgodnie z obowiązującym prawem, właściciel ma 48 godzin na reakcję, gdy ktoś włamał się do jego mieszkania i zajął go w sposób nielegalny. Wówczas jest prawnie możliwa szybka eksmisja bez potrzeby wyroku sądowego. Jednak po tym czasie prawo odwołuje się do konstytucyjnie zagwarantowanej nienaruszalności mieszkania, chroni dzikich właścicieli i zmusza właścicieli do występowania na drogę sądową. Co będzie jeśli ktoś wyjedzie na dłużej na wakacje i w porę nie zorientuje się, gdy ktoś włamie się do jego mieszkania?

Prawo traktuje okupowanie mieszkań jedynie jako wykroczenie. Odzyskanie własności nadal trwa bardzo długo, nawet latami. Sądy w Hiszpanii są przeciążone i niewydolne. W tym czasie na właścicielu ciąży obowiązek płacenia za wodę i prąd! Dlatego okupas najchętniej wybierają puste luksusowe rezydencje na wybrzeżu, z ogrodem i basenem, żyjąc sobie wygodnie na cudzy koszt. Często takie nieruchomości należą do cudzoziemców, którzy kupują domy, w których spędzają jedynie wakacyjny urlop. 

W mediach społecznościowych anarchiści publikują poradniki, jak zostać skutecznym okupantem, jak wybrać mieszkanie, zabarykadować drzwi przed właścicielem oraz jak przetrwać kluczowe 48 godzin, aby przejąć nieruchomość. Okupas czują się bezkarni. Często prawowici właściciele negocjują z okupantami, aby dobrowolnie opuścili mieszkanie za haracz – zwykle od 1 tys. do 3 tys. euro. Powstał rynek firm prawniczych, które pomagają jednym i drugim. 

Protest dzikich lokatorów w Portugalii, fot. Twitter

Kilka lat temu głośna była sprawa małżeństwa Ireny i Juana, którzy po powrocie z wakacji nie mogli wejść do swojego nowego domu położonego tuż przy plaży w okolicach Barcelony. Ich nieruchomość zajęła nielegalnie para Hiszpanów. Okupanci zmienili zamki i odmówili wyprowadzki. Irenie i Juanowi pozostała droga sądowa. 

Patologii sprzyjają temu lewicowi sędziowie. W innymi głośnym przypadku sędzia po 16 miesiącach wydał w sprawie dzikich lokatorów bezprecedensowy werdykt. Mianowicie zezwolił włamywaczom na dalsze zamieszkiwanie okupowanego mieszkania po wpłaceniu symbolicznej kaucji 1 euro. Wrażliwy społecznie sędzia swój wyyrok uzasadnił tym, że nielegalni okupanci są pozbawieni środków na wynajęcie innego mieszkania.

Okupas jest ruchem anarchistycznym i antykapitalistycznym. Jego korzenie sięgają lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Aż do 1996 r. squattersi mogli działać bezkarnie, bo nie istniał żaden przepis określający okupację jako przestępstwo. Teraz wykroczenie nie jest żadnym straszakiem, a Hiszpania powoli przeciera szlaki socjalistycznemu społeczeństwu, gdzie prawa własności nie będą respektowane. 

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *