Muzyka

Stevie Wonder nie zapomina o fanach

fot. materiały prasowe

Gwiazda muzyki rozrywkowej pogranicza soulu, funky i r’n’b, pracuje nad nowym albumem. Właśnie zaprezentował dwa nowe utwory, radykalnie różne. Album ukaże się pod szyldem nowej wytwórni płytowej, będącej własnością artysty –  So What The Fuss Music powiązanej z Republic Records –  Universal Music Group. Ale czy na pewno?

Jak zdradził sam Stevie Wonder, nazwa jego nowej wytwórni została zainspirowana współpracą z nieżyjącym już Prince’em, a zakiełkowała w głowie artysty jeszcze w 2005 roku. Cały dochód z pierwszych dwóch utworów „Can’t Put It In The Hands of Fate” i „Where Is Our Love Song” zostanie przekazany Feeding America (organizacja pozarządowa prowadząca banki żywności, dostarczająca pomoc około 40 milionom osób w całych Stanach Zjednoczonych). Wonder swoje plany zdradził na wtorkowej konferencji prasowej , i to tam oznajmił, ze dwa nowe utowry trafią na krązek, nie precyzując czy będzie to pełnowymiarowy album czy tylko EP-ka. Jeśli jednak na pełnowymiarowym krążku, to będzie on zatytułowany „Through The Eyes Of Wonder”.

On sam jednak nie łączy obu przedsięwzięć, co skłania do refleksji, że obok nowych dwóch piosenke, pojawią si całkiem nowe, a te które już znamy, jednak będą odrębnymi singlami. Wonder powiedział „Rated R&B”, że EP będzie zawierał utwory „motywujące i inspirujące”, podczas gdy album będzie obejmował „wiele różnych rzeczy”, które będą odzwierciedleniem jego doświadczeń życiowych, spojrzeniem wiele lat wstecz. Nie podał jednak detali związanych z datą premiery krążka. 

Fani już 15 lat czekają na nowy album Amerykanina, bowiem ostatni jego krążek „A Time to Love” właśnie obchodził piętnaste urodziny. 

W nowych utworach Wondera wspierają: Rapsody, Cordae, Chika, and Busta Rhymes („Can’t Put It In The Hands of Fate”), kompozycja utrzymana jest w kowencji soulowo-rapowej,  a w pięknym balladowym “Where Is Our Love Song” u boku gwiazdora pojawia się Gary Clark Jr. Na obu artysta śpiewa i zachwyca grą na harmonijce i ustnej. 

„Can’t Put It In The Hands of Fate” wprost odwołuje się do sytuacji protestów Afroamerykanów w USA, można wprost powiedzieć, że jest „zaangażowany” i stanowi głos protestu i wołanie o zmiany w traktowaniu czarnoskórych obywateli. 

Tutaj znajdziemy go na oficjalnym kanale Wondera:

„Where is love song” wywołał niesamowite reakcje fanów, którzy tytuł piosenki potraktowali jako wezwanie do Wondera, do wydania kolejnej płyty, na której odnajdą to co cenią w jego dorobku., w tym miłosne piosenki. 

Posłuchajcie tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=RLMB5o5vtLs

Jedno jest pewne, Mistrz nie spuszcza z tonu. Piosenki znakomite. 

Piotr Iwicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *