Polska

Straż Miejska usunęła śnięte ryby z Wisły poniżej miejsca zrzutu ścieków z „Czajki”. Sprawę bada WIOŚ

Nad Wisłą na wysokości Łomianek pracownicy Wód Polskich wraz ze Strażą Miejską Łomianek uprzątnęli 10 kg śniętych ryb. Sprawę bada Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Analiza próbek wskaże przyczynę śnięcia ryb – informują Wody Polskie.

Wg. wędkarzy z Łomianek, którzy zgłosili sprawę, wyb było więcej. Wędkarze z koła rybackiego w miniony weekend patrolując wody Wisły odnaleźli śnięte ryby w okolicach Łomianek i Burakowa nieopodal Warszawy. Martwych zwierząt, jak informowali, miało być około 30 kilogramów. Sprawą zajął się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Polecił by sytuację wyjaśniły Wody Polskie.

Warszawski ratusz zapewnia, że ścieki trafiające do Wisły są ozonowane i powodują zagrożenia epidemiologicznego. Informuje także, że stan wody w rzece jest na bieżąco monitorowany. – Codziennie jest badana woda, codziennie te aktualizacje i wyniki badań są zamieszczane na stronach. Do tej pory nie mieliśmy absolutnie żadnych sygnałów ze strony pracowników WIOŚ-iu i pracownika MPWiK, którzy wykonują te patrole wodne o takiej sytuacji – wytłumaczyła Karolina Gałecka, rzecznik ratusza. „Nie ma katastrofy sanitarnej, na brzegach nie zalegają śnięte ryby, nasze dane potwierdził sanepid” – poinformowała rzeczniczka warszawskiego ratusza na swoim Twitterze. 

Rybacy mówią o dużej stracie. „Czy to jest 30 czy 40 kilogramów to na pewno są to straty, które nam leżą na sercu” – powiedział Zbigniew Bedyński z Polskiego Związku Wędkarskiego. 

Źródło: Twitter, Polsat News