Świat

Strajk generalny i manifestacje na Białorusi. Cichanouska dziękuje polskiemu rządowi i ogłasza, że jest gotowa przejąć rolę „narodowego przywódcy”

Białoruś manifestacje Żródło: Twitter

Swiatłana Cichanouska, którą fałszerstwo wyborcze Aleksandra Łukaszenki pozbawiło zapewne zwycięstwa w głosowaniu na Białorusi, powiedziała swoim rodakom, że jest gotowa przejąć rolę „narodowego przywódcy” i ogłosiła z wygnania na Litwie spójny program wyjścia z kryzysu: uwolnienie więźniów politycznych, przeprowadzenie nowych wyborów i przebaczenie dla „ludzi w mundurach”, jeśli tylko przestaną przyjmować „przestępcze rozkazy”.

Jestem gotowa działać jako narodowy przywódca, aby kraj uspokoił się i wszedł w normalny rytm, abyśmy uwolnili wszystkich więźniów politycznych i w krótkim czasie przygotowali ramy prawne dla nowych wyborów prezydenckich – prawdziwych, uczciwych, które zostaną zaakceptowane przez społeczność światową – powiedziała przebywająca na Litwie Swiatłana Cichanouska w oświadczeniu wideo.

Dodała, że Białoruś przeżywa obecnie „trudny okres, kiedy podłość graniczy z heroizmem, a rozpacz z odwagą„. – W tym okresie musimy dokonać wyboru, wymaga to od nas czasu – powiedziała. Wskazała, że w dniach, kiedy na Białorusi odbywają się pogrzeby osób zabitych w czasie demonstracji, „płacze razem z Białorusinami”. – Nazwiska zabitych zostaną zapamiętane – podkreśliła działaczka. 

Polski rząd reaguje na wydarzenia w Mińsku

„Rozmawiałem telefonicznie z Swiatłaną Cichanouską. Zapewniłem, że Białorusini mają pełne wsparcie Polski” – poinformował premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu rozmawiał dziś telefonicznie ze Swiatłaną Cichanouską o konieczności zwolnienia wszystkich więźniów politycznych i osób represjonowanych, a także o tym, że trzeba na Białorusi przeprowadzić wolne, demokratyczne wybory – poinformował szef KPRM Michał Dworczyk.

Z kandydatką w wyborach prezydenckich na Białorusi Svietłaną Cichanouską rozmawiał dzis także minister Jacek Czaputowicz – poinformował resort spraw zagranicznych. Minister wyraził szacunek wobec osobistej postawy Cichanouskiej oraz wobec dążeń i aspiracji społeczeństwa białoruskiego. Z kolei Svietłana Cichanouska – jak podał resort – podziękowała za wsparcie udzielane białoruskiemu narodowi przez Polskę i UE. Uznała to za ważny przekaz, który opozycja i protestujący doceniają.

W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej MSZ przekazano, że szef polskiej MSZ poinformował Cichanouską o głównych parametrach Planu „Solidarni z Białorusią” ogłoszonego w piątek przez premiera Mateusza Morawieckiego. W trakcie rozmowy powiedział też, że „przyszłość Białorusi leży w rękach jej obywateli”.

„Właśnie odbyłem telekonferencję z Prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii. Jej celem była wymiana opinii na temat rozwoju wydarzeń na Białorusi, szczególnie w kontekście regionalnego bezpieczeństwa. Nasze cztery państwa podtrzymują stanowisko wyrażone w apelu do władz Białorusi.” – napisał z kolei na Twitterze prezydent Andrzej Duda. „Podtrzymujemy także gotowość do wsparcia procesu politycznego, który realizować będzie wolną wolę narodu białoruskiego. Umówiliśmy się na kontynuację ścisłej współpracy prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii w tych kwestiach i wspólne monitorowanie sytuacji” – dodał

Protestujący gromadzili się w poniedziałek m.in. na Placu Niepodległości w Mińsku.

Strajk i manifestacje na Białorusi nabierają na sile. Robotnicy mińskich zakładów produkcji traktorów i mieszkańcy miasta w poniedziałek od rana uczestnicz w marszu, odwiedzali kolejne zakłady produkcyjne. Wieczorem skierowali się pod areszt, gdzie przetrzymywana jest większość demonstrantów. Wcześniej manifestanci byli pod siedzibą telewizji państwowej. Domagali się, by zaczęła ona pokazywać prawdę o wydarzeniach na Białorusi. Żądali uwolnienia zatrzymanych i przeprowadzenia uczciwych wyborów.

Białoruskie media informują, że strajkującym pracownikom dyrekcje zakładów grożą zwolnieniem.

Świat reaguje na wydarzenia na Białorusi

– Sytuacja na Białorusi jest straszna, Stany Zjednoczone obserwują ją uważnie – powiedział prezydent Donald Trump.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował, że w najbliższą środę odbędzie się „nadzwyczajne spotkanie Rady Europejskiej poświęcone Białorusi”. Dodał też, że „Polska od początku aktywnie działa w sprawie sytuacji Białorusi na forum europejskim. Premier Mateusz Morawiecki konsultuje ten temat z innymi przywódcami unijnymi, a na początku zeszłego tygodnia zaproponował zwołanie specjalnego szczytu Rady Europejskiej”.

Litewski minister obrony narodowej Raimundas Karoblis uważa, że Białoruś dąży do eskalacji napięcia, zapowiadając nieplanowane ćwiczenia wojskowe w regionie graniczącym z Litwą i Polską. Minister ocenił, że Białoruś nie stanowi obecnie zagrożenia militarnego dla Litwy, ale „Litwa wraz z sojusznikami z NATO bacznie obserwuje ruchy wojsk na Białorusi”. Białoruskie ministerstwo obrony poinformowało w niedzielę, że w dniach 17-20 sierpnia w obwodzie grodzieńskim graniczącym z Litwą i Polską odbędą nie niezapowiadane wcześniej ćwiczenia taktyczne.

Aleksandr Łukaszenka usłyszał od robotników „odejdź”

Aleksandr Łukaszenka przyleciał dziś śmigłowcem na rozmowy do zakładu MZKT, ale jego wizyta nie trwała długo. Podkreślił, że nie będzie nowych wyborów i nie ugnie się pod presją. Zadeklarował , że jest gotów podzielić się kompetencjami szefa państwa, „jednak nie pod presją i nie poprzez ulicę”.

Podczas krótkiego spotkania pracownicy wygwizdali Łukaszenkę, skandowali: „Odejdź”. – Przeprowadziliśmy wybory. Dopóki mnie nie zabijecie, nie będzie innych wyborów – mówił Łukaszenko. Po przybyciu Łukaszenko powiedział do nagrywającego go mężczyzny: – Ja nie będę was bił. (…) Was jest tłum, a ja jestem jeden. Bądź mężczyzną. Opuść telefon. Białoruskie kanały na Telegramie informują o zatrzymaniu pracownika MZKT, który nagrał Aleksandra Łukaszenkę i film poniżej.

To jest historyczne wydarzenie

Prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys napisała entuzajstycznie na Twitterze: „To jest historyczne wydarzenie, aż 26 lat trzeba bylo aby zobaczyć takie piękne widoki na Bialorusi, droga do wolności”. Dodała także : „Na Białorusi rozpoczął się strajk generalny„.

Tymczasem późnym popołudniem w poniedziałek Centralna Komisja Wyborcza Białorusi oświadczyła, że nie ma podstaw, by uznać wybory prezydenckie w szeregu lokali wyborczych za nieważne.

Źródło: Sky News, polskieradio24, onet.pl, Twitter, RMF FM