Informacje

Szatan uderza z coraz większą mocą! Prowokacja w Krakowie, w szczególnym dla Polaków miejscu

fot. Twitter

Napis „Dom szatana” ułożyła w niedzielę przed kurią na ul. Franciszkańskiej w Krakowie, pod oknem papieskim, grupa, która – jak podkreśliła w swoim manifeście – sprzeciwia się „bezczelności, bezwstydności i bezkarności polskich biskupów”.

Hasło powstało z liter, które trzymało w rękach 10 osób ubranych na czarno.

Na miejscu była policja. „Wylegitymowaliśmy 11 uczestników milczącego protestu. Nikt nie został ukarany” – powiedziała PAP Barbara Szczerba z biura prasowego małopolskiej policji.

„Franciszkańska 3 to miejsce na mapie Krakowa szczególne. W przeszłości symbol żywej wiary mieszkańców tego miasta przekształcił się w miejsce gwałtownej utraty wiarygodności Kościoła. Stanęliśmy właśnie tutaj, by pokazać nasz bezwzględny sprzeciw wobec zaangażowania się Kościoła w ograniczanie praw kobiet i prowadzonej przez hierarchów mowie nienawiści” – wyjaśnili organizatorzy w specjalnym oświadczeniu.

Przyznali, nie podzielają chrześcijańskiej wiary w istnienie Szatana, ale widzą go w życiu społecznym, który, jak ocenili, „jest realny, tuszuje wykorzystywanie seksualne dzieci, pogardza kobietami, dehumanizuje osoby LGBT+, prowadzi krucjatę ideologiczną w szkołach, bez umiaru żeruje na budżecie państwa”.

„Ten szatan ma twarz i imię – i to on właśnie mieszka przy ul. Franciszkańskiej 3” – oświadczyli.

W sobotę metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski skierował list do kapłanów, w którym napisał, że są oni na pierwszej linii zmagań o cywilizację miłości.

Przywołał też fragment Listu św. Pawła do Efezjan. Apostoł wzywa w nich do walki nie przeciw „krwi i ciału”, ale „przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” oraz do „wzięcia na siebie pełnej zbroi Bożej”, „hełmu zbawienia i miecza Ducha, to jest słowa Bożego”, „aby w dzień zły zdołać się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko”.

źródło:tysol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *