Polska

Trzaskowski kandydował na urząd, który lekceważy? „Może się spotkamy” – tak odpowiada prezydentowi

Rafał Trzaskowski , fot. screen z tvn24

„Burak”, „Ale to czerstwe” – tak komentują internauci reakcję byłego kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego na zaproszenie go przez prezydenta Andrzeja Dudę do pałacu. Przypomnijmy, że Duda ponowił zaproszenie wystosowane do Trzaskowskiego. Można to odczytać jedynie jako dobrą wolę i chęć rozmowy ze swoim byłym już kontrkandydatem w wyborach prezydenckich. Po co prezydent chce spotykać się z Trzaskowskim? Zapewne po to, żeby zasypać podziały w Polsce, do czego jego kontrkandydat namawiał podczas kampanii. Niestety po przegranej kampanii Rafał Trzaskowski nie kwapi się, by skorzystać z zaproszenia.

Prezydent Andrzej Duda zaprosił Trzaskowskiego na spotkanie do Pałacu Prezydenckiego już podczas wieczoru wyborczego, tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników. Wtedy kandydat KO odpowiedział, że spotkanie miałoby sens dopiero po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. Kiedy nastąpiło ogłoszenie wyników przez PKW Trzaskowski jednak nie przyszedł. Prezydent Andrzej Duda ponowił zaproszenie. Pytany przez dziennikarzy Rafał Trzaskowski odpowiedział, że „na razie czas nie pozwoli mu pójść na spotkanie, bo w nadchodzących dniach ma dużo obowiązków”.

Trzaskowski, co może być dla niektórych zaskoczeniem, został skrytykowany nawet przez dziennikarza…. Gazety Wyborczej, który zauważa że Trzaskowski ma czas na wizytę w tvn24, ale nie ma czasu na spotkanie z demokratycznie wybraną głową państwa.

Nie wiadomo, czy dojdzie do spotkania. Zaznaczmy jednak, że zaproszenie od głowy państwa jest szczególną nobilitacją, a także aktem politycznej dobrej woli, i Rafał Trzaskowski, jeżeli rzeczywiście zależy mu na dobru polskiej wspólnoty, powinien z tego zaproszenia skorzystać. Choćby dlatego, żeby pokazać, że szanuje urząd, na który przecież jeszcze kilka dni temu kandydował.

źródło:tvn24, prawy.pl