Polska

Trzaskowski chce popłynąć. Niefortunnym sformułowaniem zapowiada start nowego ruchu. To nie będzie Nowa Solidarność?

Rafał Trzaskowski, Wikipedia

Wiem gdzie płynę i co chcę zmienić w Polsce, jeżeli chcecie płynąć ze mną zapraszam, już 5 września zaczynamy długi marsz nowego ruchu – napisał w piątek na Facebooku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

W obszernym wpisie prezydent Warszawy tłumaczy się z nieobecności na ostatnich demonstracjach w Warszawie i wypowiada swoją opinię na ich temat. „Mimo że uważam, że tęcza nikogo nie obraża, to mam także prawo twierdzić, że z symbolami religijnymi trzeba postępować jak najbardziej ostrożnie. Domagamy się szanowania wrażliwości mniejszości – okażmy szacunek dla wrażliwości innych, nawet jeśli uważamy tę wrażliwość za przesadzoną” – pisze Trzaskowski.

„Mało kogo jak mnie drażnią furgonetki puszczające w eter kłamstwa na temat gejów i lesbijek (oraz bzdury i oskarżenia na mój temat), ale musimy walczyć z nimi w granicach prawa. Czy to wszystko oznacza, że podoba mi się reakcja państwa PiS na te happeningi i prowokacje? Oczywiście, że nie! Byłem wściekły i zły. Wielokrotnie temu dawałem wyraz. Twardo i jednoznacznie. Upolityczniona prokuratura prowokuje, sceny z aresztowania młodych aktywistek burzą w nas krew i nawet wyrok niezależnego sądu budzi kontrowersje” – dodaje.

Trzaskowski apeluje też o poparcie do wszystkich, którzy wspierali go w drugiej turze wyborów prezydenckich. „Rozumiem, że po momencie chwilowej konsolidacji opozycji na moment wyborów prezydenckich każdy ma prawo popierać kogoś, kto odpowiada mu najbardziej. Mam w sobie na tyle pokory, że wiem, że nie będę pierwszym wyborem każdej i każdego z 10 milionów Polek i Polaków, którzy zagłosowali na mnie w II turze. Ale apeluję o wzajemną, elementarną życzliwość wszystkich partii opozycyjnych. Musimy współpracować, aby wygrać z PiS. Ja za kilka dni znowu zabieram się do pracy” – pisze Trzaskowski.

„A do wszystkich moich sympatyków apeluję – nie poddawajmy się emocjom. Ja wiem, gdzie płynę i co chce zmienić w Polsce. Jeśli chcecie tam płynąć ze mną – zapraszam. Już 5 września zaczynamy długi marsz nowego ruchu. Dla wszystkich starczy miejsca…” – kończy.

Z informacji PAP wynika, że szczegóły wydarzenia zaplanowanego na 5 września są jeszcze dopracowywane. Nie wiadomo nawet, gdzie odbędzie się inaugurujące spotkanie oraz jaką ostatecznie nazwę przybierze nowy ruch Trzaskowskiego. Podczas lipcowego spotkania w Gdyni padła nazwa „Nowa Solidarność”, ale wątpliwe, by została podtrzymana.

Źródło: PAP, Wprost, Facebook