Polska

Trzaskowski wykorzystuje śp. Lecha Kaczyńskiego jak tarczę w walce z PiS? O swoich politycznych rywalach mówi: „nie warto kłócić się z głupcem”

fot. bruLion24

„Czajka” to niewątpliwie duży problem dla Rafała Trzaskowskiego, zwłaszcza że awaria kolektora przesyłającego ścieki wydarzyła się równo rok po wcześniejszej. Nic dziwnego, że awaria stała się także elementem polityki. A nie jedynie problemem „ekologicznym”. Przypomnijmy, ścieki, które powinny płynąć do oczyszczalni „Czajka” płyną cały czas do Wisły. Nie zapominają o tym mieszkańcy Warszawy, a także kolejnych miejscowości będących „na trasie” rzeki. Politycznie postanowili wykorzystać to działacze PiS, w tym Błażej Poboży – warszawski radny i sekretarz stanu w MSWiA. Z ich inicjatywy powstał licznik, który wskazuje, ile litrów ścieków wpłynęło do Wisły od momentu awarii.

Do akcji odniósł się nieco nerwowo Rafał Trzaskowski, który w mocnych słowach wypowiedział się na temat inicjatywy PiS w swoich mediach społecznościowych.

„Dostałem tysiąc pomysłów, w jaki sposób na to odpowiedzieć. Najmocniejszy z nich zakładał uruchomienie strony, na której pokazalibyśmy licznik ze ściekami, które lały się do Wisły w trakcie kadencji Lecha Kaczyńskiego. Nawet wyliczono mi, ile litrów ścieków wpłynęło do Wisły w tym czasie” – poinformował Trzaskowski. I dodał, że nie zdecydował się na taki odwet.

„Następnym razem kiedy będziemy pomstować na tych, którzy zostając w domu, głosują przeciw obecnej polityce, zastanówmy się, czy to nie czasem nasza wina. Przypomnimy sobie m.in. ostatnią akcję PiS-u i wtedy zrozumiemy, dlaczego 10 milionów Polek i Polaków ma dość obecnej polityki” – zaznaczył Rafał Trzaskowski.

„Oni marzą o tym, żeby ściągnąć mnie do tego poziomu i wykończyć doświadczeniem, ale ja wiem, że nie warto kłócić się z głupcem, bo po jakimś czasie ktoś, kto się temu przygląda, czyli nasz wyborca, przestanie dostrzegać między nami różnice” – dodał prezydent Warszawy.

źródło: facebook