Opinie

Trzy historie za życiem

Fot. Pixabay

Historia pierwsza. Młode małżeństwo. Lekarz ginekolog mówi, że dziecko urodzi się z takimi wadami, że może być „niepodobne do człowieka”. Radzi aborcję. Rodzice odmawiają. Dziewczynka przychodzi na świat zdrowiutka i taka jest do dziś. 

Historia druga. Dziecko w łonie matki ma liczne wady. Rodzice z lekarzami podejmują decyzję o operacji w brzuchu matki. Wiedzą, że jeśli się urodzi będzie niepełnosprawne. Nie zniechęcają się, mimo, że nie mają pewności, czy będzie żyło. Rzeczywiście chłopczyk ma wiele schorzeń, ale zarówno ojciec i matka bardzo go kochają. Opiekują się nim z troską i doceniają każdą chwilę z nim spełnioną. Jak mówią, zmienił ich życie. Na lepsze. 

Historia trzecia. Wydarzyła się na Wyspach. Wielodzietna, bardzo wierząca rodzina ze wspólnoty. Kolejna ciąża. Nierokująca. Rodzice wiedzą, że dziecko umrze tuż po urodzeniu. Mimo decydują się donosić ciążę. Oczywiście lekarze pukają się w czoło. Dziecko rodzi się i kilkanaście godzin potem umiera. Wcześniej ojciec chrzci dziecko i daje mu imię. 

Z rodzicami jest cała wspólnota. Razem z pielęgniarkami i lekarzami. Rozmawiają o życiu wiecznym, o tym, że rodzice mają anioła w niebie. Przy ciele dziecka robią nieszpory w szpitalu. Cieszą się na uroczysty pogrzeb. Cały oddział położniczy jest w szoku. Kilka osób jest bardzo poruszonych. Kilka pyta o formację, chce ją poznać, posłuchać katechez. Ktoś wzruszony prosi przybyłego księdza o natychmiastowy chrzest. 

Znam kilkadziesiąt takich historii. Opowiedziałem tylko trzy. Każde życie jest bezcenne. Żadna znajoma mi matka nie żałuje, że urodziła. 

Tomasz Teluk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *