Artykuły redakcyjne

Tylko u nas! Nisztor o nałożonym na niego zakazie pisania o Bońku: „Sytuacja skandaliczna. Może dojść do innych zamachów na wolność mediów”

By Roger Gor - IMG_2906.JPG, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=39504527

W mojej 15-letniej karierze pisałem o różnych, mocno wątpliwych i kontrowersyjnych sprawach i nigdy żaden sąd nie nałożył na mnie takiego zakazu jak Sąd Okręgowy w Warszawie i sędzia Wagner – mówi specjalnie dla portalu Brulion24.pl Piotr Nisztor.

 Dziennikarz „Gazety Polskiej” ma roczny zakaz publikacji materiałów na temat Zbigniewa Bońka. Taką decyzję podjął 27 sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie i sędzia Rafał Wagner. To odpowiedź na pozwy, które pod koniec sierpnia złożył Zbigniew Boniek przeciw „Gazecie Polskiej” i Piotrowi Nisztorowi. Dotyczą one serii artykułów dziennikarza i nagrań na jego kanale youtube’owym.  Publikacje dotyczyły przede wszystkim związków Bońka i kierowanego przez niego Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Polska (wcześniej SportFive), którą od lat zarządza Andrzej Placzyński. Placzyński w okresie PRL pracował w I Departamencie MSW i pod fikcyjnym nazwiskiem uczestniczył w operacjach wywiadu. Nisztor opisał też sytuację finansową PZPN-u, działalność firmy Mikrotel z Bydgoszczy należącej do brata i bratanka Zbigniewa Bońka oraz umorzone postępowanie skarbówki dotyczące podatku od dochodu Bońka ze sprzedaży ponad dekadę temu akcji Widzewa Łódź.

 Zdaniem redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza, który w środę po południu przedstawił oświadczenie w sprawie decyzji sądu, celem zabezpieczenia było zablokowanie artykułu, który jest tematem okładkowym nowego numeru „Gazety Polskiej”. W teście opisano udział Andrzeja Placzyńskiego w inwigilowaniu Jana Pawła II podczas pielgrzymki w 1988 roku do Austrii. Zwrócono uwagę na obecne związki firmy Placzyńskiego z PZPN-em, a na okładce obok wizerunków Placzyńskiego i Jana Pawła II znalazło się zdjęcie Zbigniewa Bońka.

Piotr Nisztor, zgodnie z nakazem sądu, nie tylko ma roczny zakaz publikacji na temat Zbigniewa Bońka, ale musi też usunąć treści już opublikowane w serwisach YouTube oraz na Twitterze.  – Dla mnie osobiście jest to sytuacja skandaliczna – mówi nam Nisztor –  tym bardziej, że sąd dysponował bardzo dużą ilością narzędzi i możliwości a mimo to zdecydował się na użycie sankcji, która w mojej ocenie w pełni godzi w wolność słowa i w fundamenty wolności mediów.  

 Reprezentujący w tej sprawie Zbigniewa Bońka mec. Maciej Ślusarek mówi natomiast, że zabezpieczenie powództwa w formie zakazu publikacji jest regularnie stosowane przez sądy w sprawach o ochronę dóbr osobistych. – Trybunał Konstytucyjny rozstrzygając tę kwestię, stwierdził, że tego rodzaju zabezpieczenia są zgodne z Konstytucją RP, nie są żadną formą cenzury, tylko koniecznością wynikającą z długotrwałości tego rodzaju postępowań. Natomiast nakazał dodanie przepisu wprowadzającego ograniczenie czasowe dla tego typu zakazów sądowych – cytuje wypowiedź mecenasa portal Wirtualnemedia.pl. 

Ja skromny dziennikarz, magister teologii nie będę polemizował z tak renomowanym, twardym prawnikiem jakim jest mecenas Ślusarek – odpowiada nam na oświadczenie mecenasa Piotr Nisztor.

  Dziennikarz w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze poinformował, że zastosował się do decyzji sądu i ze swoich profili w mediach społecznościowych usunął wpisy i nagrania z kwestionowanymi w pozwach informacjami i sugestiami dotyczącymi Bońka. Dodał, że reprezentująca go kancelaria prawna mecenasa Macieja Zaborowskiego przygotowuje odwołanie od decyzji sądu. 

Mam nadzieję, że apelację, odwołanie się od tego postanowienia, przygotowywane  przez kancelarię mec. Macieja Zaborowskiego, sąd zaakceptuje i będę mógł publikować kolejne materiały. Czekam na to, aby pozwolono mi kontynuować moją pracę dziennikarską – oświadczył Nisztor w rozmowie z BruLionem24. 

Dziennikarz potwierdził nam, że zabezpieczenie (zakaz publikacji materiałów o prezesie PZPN) obejmuje także jego osobiste profile na platformach społecznościowych.  – To jest zakaz, który w pełni nakazuje mi zakaz wypowiedzi na temat Zbigniewa Bońka, także jeśli chodzi o media społecznościowe, co  tym bardziej pokazuje skalę uderzenia i zburzenia przez sędziego Wagnera elementarnych, fundamentalnych zasad wolności mediów – mówi Piotr Nisztor.

Brata Dróżdż, dyrektor generalna wydającej „Gazetę Polską” spółki Niezależne Wydawnictwo Polskie, powiedziała na środowej konferencji prasowej, że skandaliczna decyzja sądu to próba zastraszania dziennikarzy. – Tu nie chodzi tylko o Piotra Nisztora, tylko wszystkich dziennikarzy śledczych, którzy dla opinii społecznej wykonują wiele pracy, żeby pewne fakty ujrzały światło dzienne. Cenzura, która tutaj jest stosowana, jest zakazana przepisami konstytucji – mówiła.

Piotr Nisztor z kolei mówi nam: – Taka decyzja powinna być bardzo poważnym sygnałem dla każdego dziennikarza, że może w każdej chwili dojść do innych, bardzo podobnych zamachów na wolność mediów. 

MTK