Zdrowie

W czasie czterech miesięcy pandemii statystycznie każdy z nas przytył 2 kg. Już 700 tys. Polaków ma otyłość olbrzymią

Obraz happyveganfit z Pixabay

Ponad 50% Polaków w wieku powyżej 15 lat ma nadwagą lub otyłość (BMI powyżej 25 kg/m2). W ciągu ostatniej dekady lat to skok aż o 10%. Z tego 700 tys. choruje na otyłość olbrzymią. Pokazuje to raport OECD.

Zastanawiamy się dziś głównie nad szczepionką na koronawirusa, ale musimy zastanowić się także nad innym problemem powiązanym z epidemią. W trakcie pandemii tyjemy. Nie jestem fanem uśredniania, ale badania w skali całego świata prowadzone w czasie ostatnich czterech miesięcy pokazały, że przeciętnie u każdego nastąpił przyrost masy ciała o 2 kg – mówi Adam Niedzielski, prezes NFZ.

Polskie dzieci i nastolatki tyją najszybciej w Europie, a dorośli gonią Amerykanów, jeśli chodzi o otyłość olbrzymią.

Jak wypadamy na tle świata? Raporty WHO i OECD mówią o 39% dorosłych z nadwagą, w tym 13% cierpi na otyłość olbrzymią. – Aż 700 tys. chorych lub nawet więcej w Polsce choruje ma otyłość olbrzymią. 70 tys. z nich umrze, jeśli nie podda się operacji. Ta otyłość jest powiązana aż 270 powikłaniami zdrowotnymi, np. zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 aż o 10 tys. procent. A my wciąż sprowadzamy problem wyłącznie do problemu nadmiernej ilości kilogramów i wyglądu – mówi prof. dr hab. n. med. Mariusz Wylężoł z Sekcji Chirurgii Metabolicznej i Bariatrycznej Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.

Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego i najlepsi polscy eksperci kliniczni opracowali model kompleksowej opieki nad pacjentem chorym na otyłość olbrzymią leczonym chirurgicznie – o czym poinformowano na konferencji prasowej i w specjalnym komunikacie. Chory ma nie tylko trafić w ręce chirurga, który zmniejszy żołądek, ale także dostanie wsparcie psychologa, internisty, rehabilitanta i dietetyka przez wiele miesięcy. Być może uda się nawet sfinansować operacje plastyczne – donosi Onet.

Leczenie otyłości olbrzymiej będzie refundowane. Zapłaci za nie oczywiście NFZ, ale wobec szpitali będzie stosował motywację finansową – więcej pieniędzy na leczenie i opiekę nad otyłymi pacjentami dostaną te, które mają najlepsze efekty. Te, w których chorzy nie tylko chudną, a także zdrowieją z innych chorób i zmieniają tryb życia. A do tego w ośrodkach jest najmniejsza śmiertelność pacjentów.

Średni wiek pacjenta poddanego operacji bariatrycznej to 43 lata. To pacjent aktywny zawodowo. Ale otyłość dotyczy niestety też bardzo młodych pacjentów i starszych. Najmłodszy operowany miał 14 lat, a najstarszy 74 – mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert, Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Źródło: onet.pl, oOtylosci.pl