Informacje

We Francji zakaz rozpowszechniania zdjęć policjantów interweniujących w czasie demonstracji

Paryż, Francja. Obraz Nuno Lopes z Pixabay

Francuski parlament przyjął ustawę penalizującą rozpowszechnianie zdjęć policjantów interweniujących w czasie demonstracji. W przegłosowanym w piątek wieczorem projekcie przewidziano karę nawet roku więzienia oraz 45 tys. euro grzywny za opublikowanie zdjęcia lub danych osobowych funkcjonariuszy. Przeciwko pomysłowi protestuje francuska lewica, a także część mediów.

W ostatnich dniach także w mediach społecznościowych w Polsce publikowane są zdjęcia funkcjonariuszy policji, którzy interweniowali w czasie manifestacji organizowanych przez organizację „Strajk Kobiet”. Za ich rozpowszechnianie wzięli się także politycy, jak posłanka lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, a nawet dziennikarze, pod których wpisami trwa nagonka i zachęcanie do linczu na funkcjonariuszach.

Skutecznie walczyć z podobnym procederem postanowiła Francja. Mowa o artykule 24 ustawy o „kompleksowym bezpieczeństwie”, który przewiduje surowe kary za rozpowszechnianie „wizerunku twarzy lub jakiegokolwiek innego elementu identyfikującego” funkcjonariusza policji lub żandarma w trakcie interwencji – opisuje francuski „Le Monde”.

Projekt poparło 146 członków Zgromadzenia Narodowego, 24 było przeciw. Kompromisowym rozwiązaniem było wprowadzenie na początku artykułu słów: „bez uszczerbku dla prawa do informacji”.

Dla szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Géralda Darmanina i policyjnych związków ustawa ma zapewniać „ochronę tych, którzy nas chronią” w obliczu przemocy, która rozprzestrzenia się w mediach społecznościowych.

Ustawodawcy podkreślają, że dziennikarze – ale także obywatele – nadal będą mogli filmować interwencje służb bezpieczeństwa „bez złych zamiarów”.

– Atakowana nie jest wolność myśli; atakowana jest nienawiść, która jest w sieciach społecznościowych – tłumaczył były szef policyjnej jednostki RAID.

Francuska lewica krytykuje ustawę. Zdaniem jej przedstawicieli wprowadza to ryzyko autocenzury.

W sobotę w Lille i Paryżu odbyć się mają dwie demonstracje przeciwników ustawy, którzy – wspierani przez organizacje dziennikarskie i organizacje praw człowieka – potępiają działania francuskiej policji.

Właściciele części mediów wyrazili zaniepokojenie art. 24. Około 30 redakcji postanowiło – w ramach manifestu – nie wysyłać swoich dziennikarzy do relacjonowania demonstracji.

Ustawa o „kompleksowym bezpieczeństwie”, zawierająca dyskutowany art. 24, teraz trafi pod obrady Senatu.

Źródło: LEMONDE.FR, PORTAL TVP.INFO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *