InformacjePolska

Wenta szachuje Radę Miasta. Czy prezydent Kielc zostanie odwołany?

Fot. Facebook

Znany z niesztampowych posunięć były trener reprezentacji Polski w piłce ręcznej, Bogdan Wenta, dzisiaj prezydent Kielc, podjął samorządową decyzję przypominającą słynne 15 sekund Wenty.

Przypomnijmy, 27 stycznia 2009 roku reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych rozegrała dramatyczny mecz z Norwegią (31:30) podczas mistrzostw świata w Chorwacji. To wówczas wygrana dawała nam przepustkę do półfinału (remis promował Niemcy). 15 sekund przed finałowym gwizdkiem o czas dla norweskiej drużyny poprosił jej szkoleniowiec. I to podczas tej przerwy Bogdan Wenta powiedział swoim zawodnikom słynne: „Panowie, jak wprowadzą siódmego zawodnika, mają piętnaście sekund. Przerywać i mamy pustą bramkę. Tylko spokojnie, mamy dużo czasu”. 

Tak się stało, Siódmak przejął piłkę i doprowadził do zwycięstwa. A jak to ma się do dzisiejszej aktywności Wenty jako samorządowca?

Prezydent Kielc drugi raz z rzędu nie dostał wotum zaufania. Nowa procedura, obowiązująco od tej kadencji samorządu terytorialnego sprawia, ze dwukrotne nieotrzymanie skutkuje podjęciem uchwały o przeprowadzeniu referendum lokalnego o odwołanie organu wykonawczego. I tuje jest pewien „myk”. O ile nieudzielenie absolutorium może skutkować referendum uchwalonym przez radę, o tyle jego niepowodzenie nie doprowadzi do rozwiązania rady. W wypadku wotum zaufania, a ściślej jego drugiego nieudzielenia, uchwała o przeprowadzeniu referendum w sytuacji gdy się ono odbędzie i nie będzie skuteczne, w efekcie prowadzi do rozwiązania rady. 

Wenta dąży do oczyszczenia sytuacji w mieście, mówi wprost, że część radnych, która dzisiaj jest przeciw niemu, weszła do niej niejako po jego plecach, z tego samego co on komitetu. Uchwałę dotycząca referendum rada powinna podjąć 14 dni po nieudzieleniu wotum zaufania. Sam Wenta apeluje: „Ten czas minął 30 lipca, mijają kolejne tygodnie i nic się w tej sprawie nie dzieje. Zastanawiam się oczywiście dlaczego, i być może znam odpowiedź. Może radni przestraszyli się konsekwencji takiego głosowania. Jeżeli się powiedziało +A+, to teraz trzeba powiedzieć +B+ – tak czynią ludzie honoru”.

Prezydent wie co robi. Szanse na powodzenie referendum to około 10%, tyle bowiem referendów lokalnych o odwołanie organu wykonawczego, miało frekwencję (w minionej kadencji samorządu), czyniącą je wiążącym. W wypadku Kielc musiałoby pójść około 49 tysięcy osób do urn. 

Czy zatem rada sama siebie zaszachowała? Jak widać, każdy kij ma dwa końce. Co prawda, to prezydent teoretycznie ma kłopot, ale de facto pod ścianą stoi rada. Wenta apelując o odwagę, postawił radnych do konta. Z jakim efektem? Zobaczymy. 

PIW