Informacje

Wg. Biedronia to „kapiszon” a Budki – „finał żenującego spektaklu” i „mafijna rodzina”. Komentarze opozycji o porozumieniu koalicyjnym

Źródło: Twitter

„Podpisanie porozumienia w Zjednoczonej Prawicy to finał żenującego spektaklu” – ocenił w sobotę lider PO Borys Budka. Wg. Szafa SLD Włodzimierza Czarzastego ” Pieciu panów zajmuje się sobą” a Robert Biedroń z Wiosny w podobnym tonie komentuje : ” Zamiast zajmować się koronawirusem, a przecież mamy rekordy zachorowań; ludźmi, którzy masowo tracą pracę — oni zajmują się sami sobą”.

Liderzy Zjednoczonej Prawicy: prezes PiS Jarosław Kaczyński, prezes Porozumienia Jarosław Gowin i szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro podpisali w sobotę porozumienie koalicyjne. Od razu posypały się na ten temat kpomentarze liderów partii opozycyjnych.

„Od samego początku mówiłem, że to jest teatr marionetek. Kaczyński chciał policzyć się ze swoimi koalicjantami, chciał sprawdzić wierność poszczególnych osób i zrobił to przy tej okazji” – mówił Borys Budka. „Dzięki tym wewnętrznym rozgrywkom opinia publiczna dowiedziała się jednej istotnej rzeczy, o czym mówił pan Brudziński – że w doborze osób do funkcji publicznych w tej ekipie nie liczą się kompetencje. Politycy PiS odbierali przecież politykom Solidarnej Polski takie cechy jak kompetencja i doświadczenie” – dodał szef PO.

Według niego „dzisiaj mamy do czynienia z finałem żenującego spektaklu, z finałem żenującej gry o stołki, o wpływy, o władzę”. „Zamiast rozmawiać o problemach Polaków ta władza zajęła się samą sobą” – powiedział Budka. Jak ocenił, porozumienie to także kompromitacja i klęska premiera Mateusza Morawieckiego. „Po co nam premier, którego nie słucha własny minister i który potrzebuje wicepremiera i jednocześnie swego szefa, by tego ministra pilnował? – pytał.

„To pokazuje, w jaki sposób oni się nawzajem traktują. Kilka dni temu Ziobro był tym złym, którego mieli pozamiatać, potem okazało się, że jest tak silny, a może jego szafy są tak pełne, że potrzeba Kaczyńskiego, bo Morawiecki sobie nie potrafi dać rady” – dodał polityk PO. W rozmowie z RMF FM przekonywał : „Z jednej strony mówi się, że Ziobro jest zły i kilka dni temu wieszano na nim psy w obozie Zjednoczonej Prawicy. Politycy PiS nazywali polityków Solidarnej Polski niekompetentnymi, mówili, że są niedojrzali, że dostali na wyrost stanowiska, a teraz okazuje się, że są w jak dobrej rodzinie – tak, rodzinie mafijnej, gdzie stołki są ważniejsze, niż to, by coś zmieniać”.  

Lider Wiosny Robert Biedroń ocenił w sobotę w Bydgoszczy, że porozumienie Zjednoczonej Prawicy to „kolejny kapiszon”. „Stracili tyle dni. Zamiast zajmować się koronawirusem i ludźmi, którzy masowo tracą pracę – oni zajmują się sami sobą” – mówił europoseł i przy okazji nie omieszkał zareklamowac swojej frakcji – „Lewica taka nie jest. Jesteśmy wśród ludzi, rozmawiamy z ludźmi i najbliższe tygodnie, miesiące i lata poświęcimy byciu z ludźmi, zwykłemu człowiekowi – podkreślił Biedroń.

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty, w podobnym tonie, zarzucił liderom PiS i rządowi, że zaniedbali w ostatnim miesiącu sprawy służby zdrowia, edukacji, nie zajmują się sytuacją finansową samorządów oraz nie prowadzą aktywnej polityki zagranicznej dotyczącej sytuacji na Białorusi.

„Pięciu panów: Duda, Morawiecki, Kaczyński, Ziobro i Gowin od miesiąca zajmują się sobą, kłócą się który z nich jest ważny, a który ważniejszy. Jako Lewica patrzymy na to z zażenowaniem” – powiedział na konferencji prasowej w Olsztynie Czarzasty.

„Teraz powinny być stawiane szpitale kontenerowe, a oni się kłócą” – mówił dalej. Jak podkreślił, Lewicę te spory „guzik obchodzą, bo i tak wiadomo, że najważniejszy jest Kaczyński”.

Źródło: PAP, dziennik.pl