Świat

Władze Chin chcą zdobyć jak najwięcej zamówień na swoją szczepionkę na Covid-19. Oferują priotytetowy dostęp i duże pożyczki

Obraz mohamed Hassan z Pixabay

Władze ChRL obiecują niektórym krajom priorytetowy dostęp do opracowanych przez chińskie firmy szczepionek przeciw Covid-19 albo oferują im pożyczki na zakup pożądanych dawek. Komentarzorzy uważaja, że to początek „dyplomacji szczepionkowej” Pekinu.

Żadna szczepionka przeciw koronawirusowi nie została jeszcze zatwierdzona do użycia przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), ale poszczególne rządy zabiegają już o wczesne dawki dla swoich obywateli. Chiny chcą to maksymalnie wykorzystać i zdobyć jak najwięcej zamówień na swoją szczepionkę.

Według danych WHO cztery spośród ośmiu potencjalnych szczepionek, które weszły w ostatnią, trzecią fazę prób klinicznych na ludziach, to specyfiki opracowane przez firmy chińskie. Przywódca ChRL Xi Jinping obiecał, że chińska szczepionka będzie „globalnym dobrem publicznym”, co zapewne było pierwszym aktem promocji chińskiego specyfiku.

Eksperci w sprawach globalnej ochrony zdrowia spodziewają się, że Chiny, Rosja i inne kraje będą próbowały wykorzystać silne zapotrzebowanie i przekuć ewentualną skuteczną szczepionkę w narzędzie dyplomacji – twierdzi amerykański dziennik „Wall Street Journal”.

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte ujawnił pod koniec lipca, że poprosił Xi o szybki dostęp do chińskiej szczepionki, gdy będzie gotowa. Następnego dnia chińskie MSZ oświadczyło, że Filipiny – „przyjazny, bliski sąsiad Chin” – dostaną priorytet, o jaki proszą.

Chiny tak bardzo chcą podbić rynek szczepień na Covid-19, że oferują nawet pożyczki na zakup szczepionek. Szef chińskiego MSZ Wang Yi obiecał niedawno krajom Ameryki Łacińskiej i Karaibów pożyczkę w wysokości miliarda dolarów na zakup szczepionki przeciw Covid-19 – informował rząd Meksyku.

Na wcześniejszym etapie pandemii Covid-19 Chiny przekazywały innym krajom maseczki i inny sprzęt ochronny. Towarzyszyła temu agresywna kampania dyplomacji publicznej, która wzbudziła spore kontrowersje na Zachodzie. Krytycy określali ją mianem „dyplomacji maseczkowej” i oceniali, że miała celu odwrócenie uwagi od błędów popełnionych przez chińskie władze w początkowej fazie kryzysu. Teraz analogicznie Chiny zaczynają „dyplomację szczepionkową”.

Problemem może być jednak, jak zauważają komentatorzy, kwestia braku zaufania do chińskiego sektora farmaceutycznego. W ostatnich latach Chinami wstrząsnęło kilka skandali dotyczących bezpieczeństwa szczepionek, w tym specyfików używanych do szczepienia dzieci.

Źródło: rmf24.pl