Informacje

„Wstydzę się za rodaków” – mówi Kayah – „kiedy palą tęczę na Placu Zbawiciela albo jak krzyczą, że „Pokłosie” to film antypolski”

fot. Instagram

Wstyd mi za taką Polskę. Boję się takiej Polski – napisała na jednym z portali społecznościowych Anna Wyszkoni. Piosenkarka wyraziła w swoim wpisie poparcie dla środowisk LGBT. Podobne zdanie zdaje sie mieć Kayah, która w wywiadzie dla Gazety Wyborczej załamała ręce nad zachowaniem Polaków. Wymieniła wiele cech, które jej zdaniem charakteryzują nasz naród, a które wybitnie jej się nie podobają.

— Wstydzę się za rodaków, kiedy jestem świadkiem zamkniętości, wrogości bez powodu, braku tolerancji, zaściankowości i mesjanistycznej megalomanii. Kiedy palą tęczę na Placu Zbawiciela albo jak krzyczą, że „Pokłosie” to film antypolski. I po tych niby-patriotycznych marszach 11 listopada — powiedziała Kayah.

— Jak nie dzieli nas wojna smoleńska, to sprawa pochówku Kaczyńskiego albo Jaruzelskiego. Nawet ta namiastka jedności, jaką mamy każdego roku za sprawą Owsiaka, została ostatnio podważona — ubolewała.

Z jednej strony podkreśla, że „kocha Polskę i nienawidzi jej kochać, bo ta miłość wiele razy wzięła górę nad racjonalnym myśleniem o własnej przyszłości”.

Ponadto dodała, że w efekcie tego niezadowolenia wysłała swojego syna do brytyjskiej szkoły. — Wysłałam go do brytyjskiej szkoły, bo po czterech latach w polskiej (fajnej skądinąd) nie potrafił zbudować zdania. Poszedł do brytyjskiej, by na każdej uczelni świata był u siebie, (…), żeby mógł poczuć się obywatelem świata, żeby mając w klasie przyjaciół z wielu krajów, nie był obciążony nacjonalizmem, antysemityzmem, rasizmem, które często wynikają z separacji, nieznajomości… — wyliczała Kayah.

Źródło: wpolityce.pl.