Gospodarka

Wygrana z Gazpromem. 6 miliardów złotych dla Polski. Rosyjskie trolle już atakują?

Rosyjski Gazprom zwróci Polsce 6 miliardów złotych. – Można wygrać nawet z tak trudnym partnerem jak Gazprom, jeśli prowadzi się politykę konsekwentną i popartą argumentami – mówi Jacek Sasin, Wicepremier i Minister Aktywów Państwowych o ogłoszonym dziś podpisaniu aneksu do Kontraktu Jamalskiego.

PGNiG S.A. i Gazprom podpisały aneks do Kontraktu Jamalskiego. Zgodnie z postanowieniami dokumentu Gazprom wpłaci na konto PGNiG S.A. ponad 1,5 mld dolarów do 1 lipca br. Taką sumę PGNIG S.A. nadpłacił za odbierany gaz ziemny od listopada 2014 r., co zostało potwierdzone wyrokiem Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie 30 marca 2020 r.

– To pokazuje, że skuteczna polityka rządu i twarda walka o polskie interesy przynosi dobre efekty. Widać, że jeśli prowadzi się politykę konsekwentną i popartą argumentami, można odnieść sukces nawet z tak wymagającym partnerem jak Gazprom. Dzięki temu i dobrej współpracy z prezydentem możliwe jest osiąganie wymiernych korzyści dla Polski – mówi Wicepremier Jacek Sasin. Minister Aktywów Państwowych podkreśla, że relacje Polski z Gazpromem wyglądają dziś zupełnie inaczej, niż jeszcze pięć lat temu. Dzięki realizacji konsekwentnej polityki oparte są przede wszystkim o partnerstwo biznesowe.

– Kontynuujemy politykę dywersyfikacji źródeł dostaw gazu do Polski. Zapewniamy bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju i dbamy o to, by gaz dla Polaków i dla polskich firm był jak najtańszy – dodaje Jacek Sasin.

Według Wicepremiera Jacka Sasina konsekwentnie prowadzona przez rząd polityka dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego doprowadziła do obniżenia uzależnienia od importu surowca z kierunku wschodniego. W 2016 r. blisko 90% gazu ziemnego pochodziło z importu zza wschodniej granicy Polski. Obecnie wartość ta spadła do ok. 60%. – Zmiana ta dokonała się dzięki pełnemu wykorzystaniu Terminala LNG w Świnoujściu, a niedługiej perspektywie proces dywersyfikacji usprawni uruchomienie gazociągu Baltic Pipe – dodaje Wicepremier.

Nie każdemu jednak podoba się to, że Gazprom wypłaci Polsce nadpłaconą sumę. Ktoś lub coś ukrywa się za Borysem Budką twierdząc, że rządowa spółka (chodzi o PGNiG) zaatakowała prywatne przedsiębiorstwo. I że to psuje relacje z Rosją.

Ten przykład dowodzi jak łatwo zostać zmanipulowanym w internecie. Na Facebooku czy Twitterze roi się od nieprawdziwych informacji obliczonych na destabilizację Polski. Warto więc czasem się zatrzymać i sprawdzić czy wiadomość, którą podajemy dalej jest wiarygodna. Na pierwszy rzut oka konta na Twitterze wyglądają tak samo, a jednak „@człowiek_bobr” to nie to samo co „@bbudka”. A może nawet nie jest człowiekiem?