Polska

Zakaz promowania ideologii LGBT na uczelniach? „Jan Paweł II nazwał to przecież cywilizacją śmierci”. Jest reakcja na prowokacje „tęczowych środowisk”

Obraz lauramba z Pixabay

Ostatnie prowokacje środowisk LGBT spowodowały, że wraca do dyskusji politycznej temat zwiększenia ochrony tradycyjnych wartości, takich jak życie i rodzina. Zajęcia się tymi sprawami oczekują wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Na razie jednak PiS na ten tema milczy. Wypowiedział się za to minister środowiska, członek koalicjanta partii Jarosława Kaczyńskiego, czyli Solidarnej Polski Michał Woś. Zapowiedział on m.in. zakaz promowania ideologii LGBT na uczelniach. „Jako koalicjantom w obozie Zjednoczonej Prawicy zależy nam na tym, by wzmocnić rodzinę, dać odpór różnym trendom kulturowym, które przychodzą do Polski” – powiedział polityk w „Gościu Wydarzeń” na antenie Polsat News. Szef resortu środowiska podkreślił również, że „adopcja dzieci przez gejów byłaby nieakceptowalna i Polacy jej nie chcą”.


„Czas zrealizować to wszystko, co zapowiadaliśmy od 2015 roku. Są jeszcze sprawy, które nie zostały zrealizowane, jak dekoncentracja mediów, kwestie związane ze wsparciem dla rodziny, kwestie związane z zakazem promowania ideologii LGBT na uczelniach, czy prowadzenie różnych studiów gender studies” – przypomniał Woś. „Rozmawiamy o tym, jak wzmocnić rodzinę, dać odpór różnym trendom kulturowym, które przychodzą do Polski”- przekonywał polityk. Dodał, że „jest głęboka wiara w to, że nie warto wywieszać białej flagi, bo skończy się to tak, jak w Wielkiej Brytanii, gdzie tzw. konserwatyści byli tymi, którzy wprowadzali tzw. małżeństwa homoseksualne i adopcję dzieci”.


„Adopcja dzieci przez gejów byłaby nieakceptowalna. Polacy tego nie chcą. Chodzi o dobro dziecka, o opinie wybitnych psychologów, o lata badań naukowych, które pokazują, że dziecko do dobrego rozwoju potrzebuje wzorców i matki, i ojca, a państwowy przymus, jaki był w Wielkiej Brytanii nie służy niczemu dobremu” – argumentował minister.


Wspomniał, iż katolickie ośrodki adopcyjne na Wyspach „musiały zwijać swoją działalność dlatego, że państwo w sposób opresyjny nakazywało im, oddawać dzieci parom homoseksualnym”.

„Powinniśmy robić wszystko, by próbować stawić tamę tej wielkiej fali kontrkultury, kultury nieprzyjaznej rodzinie,  Jan Paweł II nazwał to przecież cywilizacją śmierci” – zaznaczył szef resortu środowiska.

źródło: polsatnews