Informacje

Zarzuty dla 37-latka, który zwabił na spotkanie i przetrzymywał 14-letnią Roksanę. Podał się w internecie za jej rówieśniczkę

Obraz Gerd Altmann z Pixabay

Zarzut działań, których celem miało być seksualne wykorzystanie nastolatki oraz narażenia jej zdrowia, a nawet życia, postawiła w niedzielę prokuratura w Bielsku Podlaskim mężczyźnie, zatrzymanemu w związku z zaginięciem 14-latki z tego miasta. Do sądu trafił wniosek o areszt.

Sprawz poruszyła całą Polskę. Przypomnijmy, że w nocy z piątku na sobotę nastolatka została odnaleziona w województwie dolnośląskim, ok. 600 km od domu. Poszukiwana była od poniedziałku, gdy rano ojciec odwiózł ją pod szkołę, ale na lekcje nie dotarła i od tego czasu rodzina nie miała z nią kontaktu.

Z ustaleń policji wynikało, że dziewczyna – zamiast do szkoły – poszła na dworzec kolejowy i pojechała pociągiem do Bolesławca (Dolnośląskie), gdzie na stacji spotkała się z jakimś mężczyzną. W piątek policja opublikowała jego wizerunek z zapisu monitoringu, gdyż podejrzewała, że mężczyzna może mieć związek z zaginięciem 14-letniej Roksany.

Dziewczynę odnaleziono w pustostanie, w lesie w powiecie lwóweckim. Cała i zdrowa została przekazana rodzinie. W związku ze zdarzeniem zatrzymano mężczyznę, który spotkał się z 14-latką na dworcu w Bolesławcu.

W niedzielę od rana, przez kilka godzin, dziewczyna przesłuchiwana była jako świadek w śledztwie, które wszczęła Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim. Śledczy kierunkowo przyjmowali kwalifikację prawną tzw. handlu ludźmi.

Jak poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim Adam Naumczuk, 37-latek jest ostatecznie podejrzany o to, że za pośrednictwem internetu nawiązał podstępem z dziewczyną (małoletnią w wieku poniżej 15 lat) kontakt podając się za jej rówieśniczkę z zamiarem wykorzystania seksualnego.

Drugi zarzut, to narażenie zdrowia a nawet życia dziewczyny poprzez – jak to ujęto w opisie – „ukrywanie jej w pustostanach, gdzie była narażona na negatywne oddziaływania warunków atmosferycznych, w szczególności niskiej temperatury”. Od przyjazdu do Bolesławca do jej odnalezienia, nastolatka nocowała bowiem w takich miejscach. – Przemoc wobec niej nie była stosowana – dodał prokurator.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń śledztwa, 14-latka zamieściła w internecie wpis, że planuje ucieczkę z domu i szuka osoby, która mogłaby jej w tym towarzyszyć. W odpowiedzi na to ogłoszenie zgłosił się podejrzany, który podjął korespondencję z fikcyjnego profilu, podając się za jej rówieśniczkę.

Źródło: onet.pl. PAP