Świat

„Zdejmijcie kolana z naszych karków”. Marsz przeciw rasizmowi w Waszyngtonie. Kierowcy zastraszeni przez BLM

Marsz w Waszyngtonie Źródło: Twitter

Tysiące ludzi zebrały się w Waszyngtonie, by w 57. rocznicę słynnego przemówienia Martina Luthera Kinga „Mam marzenie” (I Have a Dream) wziąć udział w marszu przeciw rasizmowi i brutalności policji. Od rana uczestnicy manifestacji stali w kolejkach do zmierzenia temperatury bądź wykonania testu na obecność koronawirusa, aby manifestacja odbyła się zgodnie z przepisami sanitarnymi – informuje AFP.

Hasło marszu brzmiało „Zdejmijcie kolana z naszych karków” i było nawiązaniem do śmierci w maju George’a Floyda, Afroamerykanina, który zmarł, gdy w czasie aresztowania za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym 20-dolarowym banknotem został przygnieciony do ziemi przez interweniującego policjanta, który przez ponad osiem minut przyciskał kolanem jego kark.

Niemniej nie zabrakło także przykrych incydentów. Aktywiści ruchu Black Lives Matters, jak donoszą mieszkańcy miasta na portalach społecznościowych, blokowali ulice uniemożliwiając kierowcom przejazd. Jak wynika z wpisów kierowcy czuli się zastraszeni a nawet obawiali się o swoje bezpieczeństwo.

Śmierć Floyda, niedawne postrzelenie przez policję innego Afroamerykanina, 29-letniego Jacoba Blake’a i wiele innych, podobnych incydentów spowodowało falę oburzenia i protestów w USA i za granicą.

W 1963 roku na waszyngtońskim National Mall, z ust Kinga padły słynne słowa: Mam marzenie, że (moje dzieci) pewnego dnia będą żyły w kraju, w którym nie będą oceniane na podstawie koloru skóry, ale wartości charakteru – przypomina Reuters.

Źródło: dziennik.pl