InformacjeMoto

Zmiany w badaniach technicznych samochodów. Będzie trudniej o wyjechanie „złomem” na ulice

Obraz Hannes Edinger z Pixabay

Ministerstwo Infrastruktury wraca do prac nad nowymi zasadami badań technicznych samochodów. Czy kolejne zmiany w prawie przyniosą oczekiwany efekt w postaci wyeliminowania pojazdów w najgorszym stanie technicznym? Rząd zapowiada obowiązek fotografowania badanych samochodów, większy nadzór nad diagnostami i szybsze reakcje na wykrywane nieprawidłowości.

Koniec z przymykaniem oka na auta w fatalnym stanie technicznym? Rząd zapowiada pilne rozpoczęcie prac nad zmianami w prawie o ruchu drogowym. Wszystko po to, by ustanowić „prawidłowy i sprawnie funkcjonujący system badań technicznych pojazdów”.

Większość zmian postulowanych w projekcie o numerze UC48 (póki co widnieje w wykazie prac legislacyjnych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów) dotyczy przede wszystkim „czynności kontrolnych wykonywanych w ramach nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów, czyli przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów, jak i zatrudnionymi w nich diagnostami”. Innymi słowy, rządzący planują zaostrzyć przepisy, by ograniczyć niedokładne badania, dzięki którym kierowcy mogą uniknąć zatrzymania dowodu rejestracyjnego. W projekcie czytamy m.in. o wprowadzeniu instrumentów „oddziaływania przez organy nadzoru nad systemem badań technicznych pojazdów, umożliwiające szybkie reagowania na ujawniane nieprawidłowości, a także wykonywanie działań prewencyjnych”. W praktyce to kolejny bat na diagnostów.

Zmiany w prawie o ruchu drogowym oznaczają dla kierowców nie tylko to, że znacznie trudniej będzie im uzyskać pieczątkę w dowodzie, gdy wybiorą się na przegląd pojazdem w nienajlepszym stanie technicznym. Trzeba będzie także przywyknąć do tego, że diagności będą fotografować każde badane auto. Ma to być realizacja postulowanego przez ministerstwo „obowiązku dokumentowania fotograficznego obecności pojazdu na badaniach technicznych i przechowywania tej dokumentacji przez okres dwóch lat od dnia przeprowadzenia badania, co umożliwi identyfikację i weryfikację, czy dany pojazd faktycznie został poddany badaniu technicznemu”.

źródło:autoświat