Świat

Zobacz! Wojna domowa w USA? To już nie są jedynie zamieszki (video)

fot. Twitter

Dla wielu Polaków USA to kraj pełen możliwości. Tymczasem to co się dzieje obecnie w Ameryce przeraża. Rodzi się pytanie: czy rzeczywiście głęboki kryzys, który przechodzą Stany Zjednoczone jest spowodowany koronawirusem i skutkami ekonomicznymi tej zarazy? Niestety wszystko wskazuje na to, że nie. Ameryka jaką znamy znalazła się na celowniku globalnych sił, które wyczuły okazję do rozbicia naturalnego porządku rzeczy. Nie chodzi o żaden rasizm czy wspieranie poszkodowanych czy dyskryminowanych ludzi. To jedynie pretekst do wojny z administracją Donalda Trumpa, która umacnia naturalny system wartości. W Polsce powiedzielibyśmy, że Trump stoi na straży rodziny, Boga i ojczyzny. I walczy z widmem komunizmu szerzącym się po USA.

Organizatorzy destrukcyjnych demonstracji głównie w stanach i wielkich miastach rządzonych od dekad przez Partię Demokratyczną chcą zdezorganizować dotychczasowy obraz osiągnięć Trumpa i dodatkowo wzmocnić kryzys powstały w wyniku presji zamrożenia gospodarki z powodu kwarantanny (“zostań w domu”) tuż przed wyborami. Czyli mówiąc prościej, zniszczeniem kraju, dorobku wielu ludzi (sklepikarzy, właścicieli firm, co widać na filmie poniżej) chcą doprowadzić do zniszczenia Trumpa. Metody polityczne w USA stały się metodami wojennymi. Podpalenia, wybite szyby, rabunki w imię walki politycznej. Przerażający obraz zniszczenia daje do myślenia.

Trump za wszelką cenę chce przywrócić normalne życie gospodarcze. Zamierza również na nowo otworzyć szkoły, ale to trudniejsza sprawa. Bo w USA rząd federalny finansuje szkolnictwo w 10%, reszta funduszy pochodzi ze stanowego i lokalnego budżetu. To powoduje, że dzisiejszy system edukacji w USA nie jest nauką obiektywnych, naukowych prawd, tylko zabarwionym ideologią zlepkiem opinii. Nauczyciele zgromadzeni w potężnych lewicowych związkach zawodowych siedzą w swoich domach, kontaktują się z uczniami przez internet i ani myślą wrócić do szkoły, gdyż to tylko pomogłoby Trumpowi. Wygląda na to, że chaos w USA będzie trwał co najmniej do wyborów.